Mieli być chłopcami do bicia, a tymczasem po napędzeniu strachu Słowenii ograli inną europejską potęgę, Szwecję. Reprezentacja Egiptu staje się jednym z największych zaskoczeń turnieju piłki ręcznej w Rio de Janeiro, a po dramatycznym spotkaniu z zespołem Trzech Koron staje się głównym rywalem reprezentacji Polski w walce o awans do ćwierćfinału imprezy.

Świetna gra zespołowa i korzystanie z przewag pozwoliły zespołowi z Afryki ograć Szwecję jedną bramką, a decydującą akcję przy grze sześciu na czterech przeprowadził na dziesięć sekund przed końcem lewy skrzydłowy Mohamed Elbassiouny. Najlepszym strzelcem Faraonów z dorobkiem pięciu trafień został Eslam Eissa.

Na najlepszej drodze do awansu są reprezentanci Słowenii, którzy po ciężkim boju z Egiptem dopisali do swoich kont kolejne zwycięstwo, tym razem z pogromcami biało-czerwonych, Brazylijczykami. Sytuacja w "polskiej" grupie staje się więc niezwykle ciężka dla podopiecznych Dujszebajewa, dla których po dwóch porażkach każde kolejne spotkanie będzie bojem o życie. Polacy zajmują ostatnie, szóste miejsce w grupie B.

Brazylia - Słowenia 28:31 (13:16)

Niemcy - Polska 32:29 (16:14)

Egipt - Szwecja 26:25 (12:13)