Włodarczyk: Teraz najdłuższe wakacje w karierze

Lekkoatletyka
Włodarczyk: Teraz najdłuższe wakacje w karierze
fot. PAP

Anita Włodarczyk rekordem świata w rzucie młotem (82,98) podczas Memoriału Kamili Skolimowskiej na Stadionie Narodowym w Warszawie zakończyła najlepszy sezon w karierze. „Teraz czekają mnie wakacje i z pełną mobilizacją wrócę w listopadzie do treningów” – obiecała.

„Cieszę się, że mogę śrubować rekord świata. Jestem ogólnie skromna, ale chyba zgodzę się z twierdzeniem, że jestem większym suwerenem w rzucie młotem niż Michael Phelps na pływalni, czy Usain Bolt w sprincie” – przyznała mistrzyni olimpijska.

 

Włodarczyk poprawiła własny rekord świata, który ustanowiła 15 sierpnia w Rio de Janeiro. Rzut na 82,29 m dał jej wówczas złoty medal olimpijski.

 

„To, co zrobiłam w tym sezonie to przede wszystkim zasługa tego, że po raz pierwszy przygotowywałam się bez żadnej kontuzji. Trenowałam w zdrowiu i teraz są tego efekty. Zawsze coś mi dolegało i czegoś brakowało, a w tym roku trening został zrealizowany w stu procentach i mam nadzieję, że tak też będzie w kolejnym sezonie” - podkreśliła.

 

Praktycznie od dwóch lat Polka jest dominatorką w swojej konkurencji. Także przed tym sezonem wiadomo było, że przeciwniczki teoretycznie będą znacznie słabsze.

 

„Na początku sezonu mówiłam, że to trudne rywalizować wyłącznie ze sobą, ale ze startu na start człowiek się do tego przyzwyczaja. Musiałam się sama mobilizować i teraz tym motorem napędowym jest atmosfera na trybunach. To było widać na Narodowym. Z rzutu na rzut się poprawiałam, mimo że miałam sześć kolejek. Chyba tak mam, że lubię dozować emocje, ale tym razem najdłuższa okazała się czwarta próba” – powiedziała.

 

Włodarczyk, mistrzyni świata i Europy, cieszy się, że właśnie zakończyła sezon.

 

„Bo trzeba coś zostawić na przyszły rok. Kariery nie kończę, na pewno z wielką mobilizacją wrócę do przygotowań w listopadzie. Teraz pora na odpoczynek. Zmęczenie odczuwam spore, ale po konkursie w Rio byłam bardziej wykończona. Tutaj na Memoriale Skolimowskiej zdecydowanie było łatwiej uzyskać ten wynik” - uznała.

 

Teraz ma dwa miesiące wolnego.

 

„To będą najdłuższe wakacje w karierze, bo dotąd sezon kończyłam w połowie września, a teraz już nie mam zaplanowanych żadnych startów. Przygotowania do mistrzostw świata w Londynie zacznę na początku listopada. Co będę robić teraz? Jeszcze nie wiem, ale chciałabym pomieszkać trochę w Warszawie, bo w ciągu roku mnie tutaj jest za mało. Pojadę też do rodzinnego miasta Rawicza, bo tam byłam ostatni raz w grudniu. I wakacje, ale co i gdzie jeszcze nie wiem” - zaznaczyła.

 

Pierwszy Memoriał Kamili Skolimowskiej odbył się 2 maja 2009 roku na boisku warszawskiej Skry. Rozegrano wówczas konkursy rzutu młotem kobiet i mężczyzn. Zapowiedziano, że kolejne edycje zawodów nie są planowane. Dwa lata później powróciły jednak do lekkoatletycznego kalendarza, ale na stadionie Orła, gdzie organizowano kolejne trzy edycje. Dwa lata temu po raz pierwszy mityng odbył się na Stadionie Narodowym.

 

Urodzona 4 listopada 1982 roku w Warszawie, mistrzyni olimpijska z Sydney w rzucie młotem Kamila Skolimowska zmarła niespodziewanie 18 lutego 2009 roku podczas zgrupowania w Portugalii. Przyczyną śmierci był zator tętnicy płucnej. Prochy złożono w grobie przy Alei Zasłużonych Cmentarza Wojskowego na Powązkach. Na tablicy nagrobnej została wypisana inskrypcja: "Odchodzimy wtedy, kiedy lepsi już nie możemy być".

KS, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze