Małachowski (WKS Śląsk Wrocław) jest bardzo bliski kolejnego, czwartego triumfu w klasyfikacji generalnej najbardziej prestiżowej serii zawodów lekkoatletycznych. Wicemistrz olimpijski z Pekinu i Rio de Janeiro uzbierał dotychczas 42 punkty. Tuż za nim jest... Urbanek. Brązowy medalista MŚ, by wyprzedzić popularnego "Machałka" musiałby jednak nie tylko zwyciężyć, ale także liczyć na to, że Małachowski nie zajmie miejsca lepszego niż szóste.

 

Obaj trenują pod okiem Witolda Suskiego i bardzo dobrze się znają. Urbanek (MKS Aleksandrów Łódzki) nie ma jednak dobrego sezonu za sobą. Nie dostał się ani do ścisłego finału igrzysk, ani mistrzostw Europy. W Brukseli jest o co walczyć, bo triumfator otrzyma czek w wysokości 40 tys. dolarów oraz diamentowe trofeum.

 

W stolicy Belgii będzie także Kszczot (RKS Łódź), który przeżył spory zawód w Rio, kiedy nie udało mu się awansować do olimpijskiego finału. Mówił wówczas, że nie wie, co się stało, bo jest w życiowej formie. Zapowiedział nawet na jednym z mityngów poprawienie rekordu Polski, który od 15 lat należy do Pawła Czapiewskiego i wynosi 1.43,22.

 

W ostatnim tegorocznym mityngu Diamentowej Ligi obsada jest znakomita i zapowiada sie na szybkie bieganie. Jeśli podopieczny Zbigniewa Króla wytrzyma tempo, może sprawić sobie prezent na zakończenie sezonu. Najbliższy końcowego triumfu w klasyfikacji generalnej jest Kenijczyk Ferguson Rotich.

 

Najbardziej zacięta walka o "diament" toczyć się będzie na skoczni wzwyż w gronie czterech zawodników. Są to: Ukrainiec Bogdan Bondarenko, Amerykanin Erik Kynard, Brytyjczyk Robbie Grabarz i Katarczyk Mutaz Barshim. Ten, który wygra piątkowe zawody, zostanie także zwycięzcą cyklu.

 

Holenderska sprinterka Dafne Schippers ma szansę na swoje drugie w tym roku zwycięstwo. Tydzień temu w Zurychu zapewniła sobie wygraną w biegu na 200 m, teraz spróbuje tego dokonać także na dwa razy krótszym dystansie. Będzie to trudne, bo Jamajka Elaine Thompson nie tylko jest liderką, ale też jest w znakomitej dyspozycji. Mistrzyni olimpijska na tym dystansie musi zająć jedno z dwóch pierwszych miejsc, by być pewną końcowego triumfu.

 

Cykl Diamentowej Ligi, składający się w tym roku z 14 zawodów w Europie, Ameryce Północnej, Azji i po raz pierwszy w Afryce, został rozegrany po raz siódmy. Główną nagrodą jest diamentowe trofeum oraz czek na 40 tys. dolarów. By je otrzymać, nie trzeba wygrywać wszystkich mityngów, wystarczy być najlepszym w końcowej klasyfikacji generalnej. Pula nagród wyniosła osiem milionów dolarów.

 

Transmisja mityngu Diamentowej Ligi w Polsacie Sport. Początek w piątek o godzinie 20:00.