MP w wioślarstwie: Złoty medalista z Pekinu zakończył karierę

Inne
MP w wioślarstwie: Złoty medalista z Pekinu zakończył karierę
fot. Cyfrasport

Złoty medalista igrzysk olimpijskich w Pekinie w wioślarskiej czwórce podwójnej Konrad Wasielewski oficjalnie zakończył karierę sportową podczas mistrzostw Polski w Poznaniu. - To była świetna przygoda, mogłem poznać wielu fantastycznych kolegów - powiedział.

31-letni Wasielewski jako ostatni z "dominatorów" zakończył karierę. Wcześniej, po igrzyskach olimpijskich w Londynie, uczynili to Adam Korol, Marek Kolbowicz i Michał Jeliński. - Tak naprawdę karierę zakończyłem po ubiegłorocznych mistrzostwach Polski, podczas których startowałem w ósemce. Razem z moim klubem AZS Szczecin zdobyliśmy srebrny medal w tej konkurencji. Od tamtego czasu miałem świadomość, że coś się kończy" - przyznał.

 

Skromna uroczystość odbyła się w niedzielę podczas mistrzostw Polski rozgrywanych na Torze Regatowym Malta w Poznaniu tuż po dekoracji czwórek podwójnych. To właśnie w tej konkurencji Wasielewski sięgał po największe sukcesy. Oprócz złotego medalu w Pekinie, czterokrotnie zdobywał mistrzostwo świata i raz mistrzostwo Europy. Zawodnikowi podziękowały za pracę władze Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich, a także partner z osady Kolbowicz i trener kadry Aleksander Wojciechowski. Ten ostatni podkreślił, że Wasielewski był niezwykle pracowity. - Idealnie pasował do tej załogi, niekonfliktowy. Pół żartem mogę powiedzieć, że to on "dowiózł" tych starszych zawodników - Kolbowicza i Korola do medali. Miał niesamowite zdrowie. Liczyłem, że po igrzyskach w Londynie, gdy ta osada praktycznie przestała istnieć, on jeszcze podejmie rękawicę. Tym bardziej, że był najmłodszy z nich wszystkich. Szkoda, że tak się nie stało - zauważył szkoleniowiec.

 

Wasielewski przyznał, że wioślarstwo było dla niego przede wszystkim świetną przygodą. - Dzięki wioślarstwu poznałem wielu fantastycznych kolegów i przyjaciół. Zwiedziłem też kawał świata, szczególnie Azję; byłem w Chinach, Japonii i Korei Południowej. Oczywiście najbardziej zapamiętam sukcesy sportowe i złoto w Pekinie - zdradził.

 

Obecnie pracuje jako ratownik na basenie, ale jak zaznaczył, plany na przyszłość dopiero powoli się krystalizują. - Nie wiem jeszcze, czy będę związany z wioślarstwem. Póki co chodzę po szkołach i zachęcam młodzież do uprawiania tej dyscypliny. Tym bardziej, że sukcesy na igrzyskach w Rio de Janeiro mogą tylko pomóc - zakończył.

AP, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze