Siatkówka

"Igła" znowu w Rzeszowie! "Na tak niewygodnym...

Jak na razie postawa Effectora w tym sezonie to przyjemne zaskoczenie. Już za inauguracyjny mecz, co prawda przegrany 1:3 z Lotosem Trefl w Gdańsku, zespół zebrał sporo pochwał. Później przyszła sensacyjna wygrana z Czarnymi w Radomiu. O krok od kolejnej niespodzianki było w piątek. Kielecki zespół z faworyzowanym Jastrzębskim Węglem prowadził już 2:0 w setach.

 

„Wyłączyliśmy z gry dwa najmocniejsze ogniwa Jastrzębia: przyjmującego (Salvador Oliva) i Maćka Muzaja. Dobrze funkcjonowała nasza zagrywka, skutecznie graliśmy w bloku, co pozwalało nam wyprowadzać skuteczne kontry. Graliśmy naprawdę bardzo dobrze” – powiedział Daszkiewicz.

 

W dwóch kolejnych partiach wyraźnie lepsi byli goście. O wszystkim rozstrzygnął tie-break, który kielczanie przegrali 13:15.

 

„Po dobrej grze w pierwszych dwóch setach, później mieliśmy problem z przyjęciem zagrywki. W tie-breaku wróciliśmy do gry, ale zabrakło trochę szczęścia. Przy stanie 10:10 piłka, po serwisie jednego z zawodników Jastrzębia, po siatce spadła na nasza stronę. To nas trochę podłamało. Szkoda, bo zwycięstwo było naprawdę blisko” – nie ukrywał kapitan Effectora Maciej Pawliński.

 

Przed sezonem w drużynie doszło do rewolucji w składzie. Z pierwszej szóstki nie pozostał żaden siatkarz. Dlatego nie brakowało obaw o postawę zespołu, zwłaszcza na początku rozgrywek.

 

„Dopiero od trzech tygodni trenujemy w pełnym składzie. Musimy cały czas pracować nad zgraniem zespołu. Mamy już bardzo dobre momenty gry, ale zdarzają się nam jeszcze przestoje. Ale czas pracuje na naszą korzyść" – dodał trener Effectora.

 

Podobnego zdania jest też Marcin Komenda, rozgrywający Effectora.

 

„Stać nas na więcej. Uważam, że mamy spory potencjał, możemy grać nawet lepiej, niż w pierwszych dwóch setach z Jastrzębiem. Najważniejsze, że jesteśmy bardzo ambitnym zespołem, chcemy się rozwijać. Nie kalkulujemy. Chcemy wygrywać, nie ważne czy grały z czołówką, czy z zespołem z dołu tabeli” – powiedział Komenda.

 

Kolejne spotkanie Effector rozegra w środę na wyjeździe z GKS Katowice