Marcin Feddek: Wrócił Michał Pazdan, wróciła gra na zero z tyłu. Dziękuje!

Michał Pazdan: Bez przesady! To nie tylko moja zasługa. Owszem przyjemnie było być na boisku. Cała drużyna grała bardzo dobrze. Od samego początku musieliśmy być skoncentrowani, bo na murawie było bardzo ślisko. Musieliśmy cały czas uważać. Jednak zagraliśmy, jak klasowy zespół. Na początku drugiej połowy Rumuni zepchnęli nas do defensywy, ale nawet wtedy kontrolowaliśmy grę.

Co w przerwie powiedział Wam trener Nawałka, że trybuny nie były w stanie Was zdekoncentrować?

 

To fakt, na trybunach było gorąco, ale byliśmy skoncentrowani na swojej robocie. W przekroju całego spotkanie nie da się cały czas grać na takiej intensywności. Jednak nie oddaliśmy inicjatywny przeciwnikowi. Byliśmy po prostu pewni siebie i dzięki temu zasłużenie wygraliśmy.

 

Całą rozmowę z Michałem Pazdanem zobaczcie w materiale wideo.