Taki scenariusz nakreślił przynajmniej Ray Wilkins, były piłkarz obu klubów, który w każdym z nich rozegrał ponad 150 spotkań. 60-latek uważa, że dla Terry'ego, którego Antonio Conte konsekwentnie pomija, nie ma obecnej lepszej drogi. Dodajmy, że tydzień temu pojawiła się informacja, jakoby 35-latek miał trafić do Chin.

 

- Nie sądzę, by kierunek chiński był dla Johna atrakcyjny. Moim zdaniem powinien trafić na Old Trafford i spędzić ostatnie lata kariery pod wodzą Jose Mourinho, który przed laty potwierdził, że umie z nim pracować. John nie gra obecnie w Chelsea, a przecież nadal ma bardzo dużo do zaoferowania i wiele klubów chciałoby go mieć u siebie - ocenił były szkoleniowiec "The Blues".


W tym sezonie Terry wystąpił zaledwie w pięciu z 11 możliwych meczów Premier League. Co prawda kilka z nich przepadło mu przez kontuzję, ale np. w ostatnim, mimo że jest już w pełni zdrów, rozegrał tylko końcowe sześć minut.

 

Kontrakt 35-latka z Chelsea obowiązuje do czerwca 2017 roku.