Chrapek: Kręci mnie gra w hali

Piłka nożna
Chrapek: Kręci mnie gra w hali
fot. Cyfrasport

Piłkarze Lechii rozpoczną przygotowania do rundy wiosennej od udziału w sobotę w turnieju Amber Cup w Gdańsku. - Kręci mnie gra w hali, bo tutaj liczą się inne walory, głównie technika – przyznał pomocnik wicelidera ekstraklasy Michał Chrapek.

W poprzednim roku piłkarze Lechii okazali się najlepsi w 10. edycji tej imprezy, która po raz pierwszy odbyła się w Gdańsku (wcześniej była w Słupsku). W finale biało-zieloni pokonali Fabrykę Futbolu 3:1; jednym z piłkarzy, który występował w tym zespole, był Michał Chrapek.

- Jeszcze nie wiemy, kogo trenerzy wystawią w sobotę. W piątek mamy pierwszy trening i wtedy się dowiemy, kto pojawi się w Ergo Arenie. Niezależnie jednak od tego, kto zagra, wszyscy powinni być do tej rywalizacji bardzo dobrze przygotowani. Dostaliśmy bowiem z klubu rozpiski i każdy z zawodników Lechii dość aktywnie spędził przerwę zimową - poinformował.

Niespełna 24-letni zawodnik nie ma nic przeciwko temu, aby znaleźć się w ekipie, która będzie broniła trofeum. Także z tego względu, że bardzo spokojnie spędził święta oraz Sylwestra.

- Po zakończeniu rundy jesiennej zostaliśmy z rodziną w Gdańsku. Ta przerwa bardzo mi się przydała, bo miałem okazję odpocząć psychicznie i fizycznie. Z żoną mogliśmy pretendować do miana króla, ale nie balu, tylko telewizji. Święta spędziliśmy w spokoju i ciszy, tak samo również powitaliśmy Nowy Rok. Może te imprezowe zaległości nadrobimy w następnych latach, ale na razie mam mnóstwo energii przed rundą rewanżową i nie mogę się jej doczekać - stwierdził.

Pomocnik gdańskiej drużyny nie ukrywa, że bardzo lubi grać w hali. Smykałkę do rywalizacji pod dachem odziedziczył po ojcu.

- Tata zawodowo występował w halowych zespołach, a mi zdarzyło się jeździć z nim na mecze. Zresztą jako chłopak więcej grałem w hali niż na normalnych boiskach i muszę przyznać, że do dzisiaj ta rywalizacja kręci mnie. Gra w hali ma swoją specyfikę, bo w niej liczą się inne walory, głównie technika. Oczywiście istnieje ryzyko odniesienia kontuzji, ale z nastawieniem, że za chwilę coś mi się stanie, nie można wychodzić na boisko. Poza tym na murawie nie ma czasu, aby o tym myśleć - zaznaczył.

Udział w turnieju Amber Cup będzie dla wicelidera ekstraklasy pierwszym etapem przygotowań do rundy rewanżowej. W sobotę w Ergo Arenie zagrają także Śląsk Wrocław, lider pierwszej ligi Chojniczanka Chojnice, Stomil Olsztyn, Fabryka Futbolu oraz reprezentacji Polski w piłce plażowej. Z kolei 15 stycznia gdańszczanie wyjadą na zgrupowanie do tureckiego Belek, które potrwa do 29 stycznia.

- W zeszłym roku rywalizacja w Amber Cup była bardzo wyrównana. O wynikach meczów decydowały detale, a nam udało się wygrać turniej. Zresztą nie tylko początek, ale cały miniony rok był dla nas bardzo udany i mamy nadzieję, że teraz będzie podobnie. W życzeniach dla mnie najczęściej przewijał się wątek, żeby Lechia została mistrzem Polski, jednak wiem, że samo nic nie przyjdzie.

- Musimy dobrze przepracować okres przygotowawczy, udanie wejść w sezon oraz w każdym meczu zostawiać serducho na boisku. W Lechii tworzymy prawdziwy kolektyw, w którym panuje świetna atmosfera i toczy się zdrowa rywalizacja. Mieliśmy kilka trudnych momentów, ale szybko udawało się nam z nich wychodzić. Wierzę, że na wiosnę pokażemy jeszcze więcej jakości niż jesienią” - podsumował Chrapek.

AŁ, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze