Sporty walki

Kawulski o Khalidov - Mańkowski: O tym marzył...

Karolina Owczarz: Jesteś jednym z najbardziej aktywnych zawodników w mediach społecznościowych.

 

Borys Mańkowski: Moi fani czekają na ciekawe wpisy, informacje. Nie po to siedzą w tym internecie, żeby dostawać byle co, dlatego staram się zamieszczać ciekawe rzeczy. Poza tym sponsorzy też są zadowoleni, gdy o nich wspominam. Dlaczego więc miałbym nie być aktywny w tej kwestii?

 

Sprawia Ci to frajdę?

 

Sprawia. Myślę, że w głębi duszy każdy chciałby zaistnieć na głębszych wodach, troszkę tej sławy zaznać... Kiedyś denerwowałem się, gdy miałem zrobić jakiś wywiad, wrzucić zdjęcie. No ale przecież to jest normalne. Trzeba się cieszyć, jeśli możemy to robić.

 

Ważną częścią Twojego życia są też chyba podróże.

 

Podróże to mój psychiatra, psycholog. Na wyjazdach odstresowuję się, mogę na spokojnie przeanalizować swoje cele i to, co dotychczas zrobiłem. Polecam to wszystkim. Niektórzy kupują sobie samochód, na który odkładali dwa lata a ja uważam, że za te pieniądze mogliby pięć razy udać się w jakąś podróż, tak więc polecam..  

 

Ulubione miejsce na świecie?

 

Jak na razie Tajlandia.

 

Wkrótce dalekie podróże mogą być utrudnione.

 

Dla chcącego nic trudnego. Zbliża się moment, gdy na świat przyjdzie moja potomczyni albo potomek, ale raczej potomczyni. Nie ma jednak problemu - można kupić campera i zwiedzać całą Europę przez pierwsze dwa lata a później uderzyć dalej. Widziałem już blogi par, które z półrocznymi dziećmi potrafiły zwiedzić całą Azję.

 

Jak się czujesz jako przyszły tata?

 

Bardzo dobrze. Jestem do tego przygotowany. Nie boję się. Po pierwsze wielu moich kolegów ma dzieci, a poza tym... Może to trochę złe porównanie, ale... Mieliśmy kiedyś hodowlę psów, byłem przy narodzinach około 70 szczeniaków, więc przyzwyczaiłem się do delikatności. No i gdy miałem 10 lat, urodziła się moja siostra, którą często się opiekowałem, zmieniałem pieluchy, więc nie ma z tym problemu.

 

Cała rozmowa z Borysem Mańkowski w materiale wideo.