Kriwiec: Nie drżymy przed Lechem

Piłka nożna
Kriwiec: Nie drżymy przed Lechem
fot. Cyfrasport

"Marzy mi się bramka lub asysta w meczu z Lechem, ale priorytetem jest zwycięstwo Wisły" - powiedział białoruski piłkarz płocczan Siergiej Kriwiec przed sobotnim meczem ekstraklasy z poznańskim zespołem, w którym występował kilka lat.

Beniaminek zagra w Wielką Sobotę (godzina 20.30) o niebagatelną stawkę, gdyż wygrana prawdopodobnie zapewni mu miejsce w górnej połowie tabeli po zasadniczej części sezonu. Czwarty w tabeli Lech, po dwóch remisach i porażce z Legią Warszawa, również będzie celował w komplet punktów.

 

Mecz ma także spore znaczenie osobiste dla białoruskiego rozgrywającego "Nafciarzy", który wcześniej z powodzeniem reprezentował barwy Lecha.

 

"Oczywiście, że sobotnie spotkanie jest dla mnie wyjątkowe. W barwach Lecha zdobyłem mistrzowski tytuł, grałem w pucharach. Jesienią w Poznaniu zostałem wspaniale przyjęty przez kibiców. Każdy piłkarz chciałby zagrać w podobnym meczu i zaprezentować się z dobrej strony. Marzy mi się bramka lub asysta, ale priorytetem jest zwycięstwo Wisły, dla którego z przyjemnością poświęcę indywidualne dokonania" - powiedział Kriwiec przed starciem z "Kolejorzem".

 

Płocczanie cenią umiejętności rywala, ale nie obawiają się go.

 

"Szanujemy piłkarskie walory Lecha. W tej rundzie prezentuje naprawdę bardzo dobrą grę, którą potwierdził nawet w przegranym spotkaniu z Legią. Ale nie drżymy przed nikim. Również jesteśmy w dobrej formie i na boisko na pewno wyjdziemy po komplet punktów, niezależnie od wysokich umiejętności poznaniaków" – zapewnił Białorusin.

 

Spotkanie wywołuje ogromne zainteresowanie kibiców. W sprzedaży pozostało już niewiele biletów i prawdopodobnie w Płocku padnie rekord frekwencji.

 

"Cieszę się, że na mecz wybiera się dużo ludzi. Nie ma większej radości dla piłkarzy niż gra z silnym rywalem o wysoką stawkę przy wypełnionym stadionie. Apelujemy do naszych fanów o głośne wsparcie, by wspólnie pokonać Lecha i zagrać w grupie mistrzowskiej, sprawiając sobie jednocześnie wspaniały prezent na święta" - dodał zawodnik Wisły.

 

W jesiennym meczu w stolicy Wielkopolski "Kolejorz" wygrał 2:0 i podtrzymał dominację gospodarzy w potyczkach obu zespołów. Płocczanie nigdy nie wygrali w Poznaniu, ale Lech również nigdy nie wywiózł pełnej puli z Płocka.

 

Sympatycy i piłkarze Wisły liczą na podtrzymanie tej tradycji, jak i na przedłużenie serii siedmiu spotkań bez porażki na stadionie im. Kazimierza Górskiego.

RM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze