Pasha: Na Majorze liczymy tylko na szczęście. Bo na co możemy liczyć?

E-sport
Pasha: Na Majorze liczymy tylko na szczęście. Bo na co możemy liczyć?
fot. HLTV.org

Choć reprezentanci Virtus.pro niechętnie udzielają wywiadów po nieudanych turniejach, Jarosław ‘pashaBiceps’ Jarząbkowski dał się namówić na krótką rozmowę z portalem Cybersport.pl. Z jego wypowiedzi łatwo wyczytać rozgoryczenie, smutek i żal.

Jarząbkowski nie kryje złości. Nieudany występ w Kolonii był dla niego mocnym ciosem. Świadczy o tym nie tylko emocjonalna wypowiedź na Facebooku, w której zaznaczył, że jeśli Virtus.pro się nie rozpadnie, będzie można nazwać to cudem. W rozmowie z Pawłem Książkiem pashaBiceps także podkreśla, że w Virtus.pro nie dzieje się dobrze: - Przez 3-4 miesiące kompletnie nic nie działa. Pokazujemy, że możemy być mocni w BO3, ale jak dochodzi już do BO1, to jest bardzo ciężko. Czy to ostatni moment (na powrót dop. red.)? Czuć na pewno, że to może być to. Na szczęście jednak zawodnik nie porzucił jeszcze wszelkiej nadziei: - Presja jest ogromna, ale jesteśmy mocnymi zawodnikami i w historii takie momenty już się zdarzały. Tylko chyba nigdy nie było aż tak bardzo źle. Chcemy pokazać, że jeszcze wrócimy.

 

Zapytany o wsparcie fanów pasha szacuje: - To jest podzielone. Wydaje mi się, że więcej jest pozytywnych gości, którzy kibicowali i kibicują nam zawsze. Wiadomo, że zdarzają się hejterzy, którzy oczekują nie wiadomo co, a nie mają pojęcia o niczym.

 

Niedobrze na przyszłość rokuje jednak nastawienie polskiej gwiazdy do zbliżającego się PGL Majora. Jak twierdzi Jarząbkowski, w Krakowie: - Liczymy na szczęście, bo na co możemy liczyć. Tydzień przed najważniejszym turniejem w roku nic nie idzie, więc szczęście jak najbardziej musi pomóc. Ostatnia nadzieja formacji znad Wisły we wzmożonych treningach. Virtus.pro zostało bowiem w Kolonii, by w specjalnie przystosowanej strefie przygotowywać się do prestiżowych zawodów na własnej ziemi. Z informacji od trenera zespołu, Jakuba ‘kubena’ Gurczyńskiego, ekipa Filipa ‘neo’ Kubskiego trenuje codziennie od godziny 12 do 21.

 

Całą rozmowę przeczytacie na portalu Cybersport.pl.

Szymon Groenke, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze