"Mieliśmy intensywne letnie przygotowania. Sędziowie musieli rezygnować z wyjazdów, urlopów. Szykujemy się również do systemu VAR, będziemy do niego przygotowani. Podoba nam się ten system. Wiadomo, że można dzięki niemu uniknąć błędów. Popatrzmy na poprzedni sezon - gol ze spalonego Kaspera Hamalainena z Legii w meczu z Lechem, bramka po zagraniu ręką Rafała Siemaszki z Arki w spotkaniu z Ruchem. VAR by to wychwycił" - powiedział PAP szef polskich arbitrów.

 

System powtórek wideo VAR (video assistant referee) umożliwia sędziom konsultacje przy podejmowaniu decyzji w sytuacjach kluczowych dla przebiegu meczu. Dzięki niemu sędzia główny ma możliwość bezpośredniej komunikacji z dodatkowym arbitrem, mającym dostęp do zapisu wideo, z reguły siedzącym w specjalnym wozie.

 

"Ten system eliminuje błędy, nie jest natomiast od rozstrzygania wątpliwości. Interwencja systemu VAR nastąpi wtedy, gdy dojdzie do poważnej pomyłki sędziego. Ja mówię tak - VAR to duże wsparcie dla dobrych sędziów, natomiast komplikacja dla słabszych" - podkreślił Przesmycki.

 

Jak przypomniał, system może być użyty w czterech przypadkach: w sytuacji związanej z golem, przy rzucie karnym, bezpośredniej czerwonej kartce i przy pomyleniu zawodników przez sędziego.

 

Już pod koniec maja polscy sędziowie wzięli udział w Warszawie w szkoleniu poświęconym wideoweryfikacji. Zajęcia prowadził dyrektor techniczny Międzynarodowej Rady Piłkarskiej (IFAB) Anglik David Elleray. System w wersji on-line (sędzia na boisku jest w kontakcie z arbitrem VAR i może zweryfikować swoją decyzję) po raz pierwszy został w Polsce zastosowany podczas piątkowego meczu o Superpuchar między Legią Warszawa i Arką Gdynia (1:1, 3-4 w karnych).

 

Teraz będzie używany w meczach ekstraklasy.

 

"W pierwszej i prawdopodobnie drugiej kolejce VAR w wersji on-line pojawi się na jednym ze stadionów. Poza tym po sześć meczów w każdej z tych kolejek będzie w wersji off-line, czyli na sucho, bez kontaktu z sędzią boiskowym. Tylko jeden mecz kolejki nie będzie miał na razie tego systemu w żadnej postaci" - przyznał szef polskich sędziów.

 

Jak dodał, każdy arbiter musi przejść najpierw pięć prób off-line oraz trzy już na boisku, np. w turniejach młodzieżowych.

 

"Na razie mamy jednego arbitra, który to wszystko ma już za sobą i jest gotowy do prowadzenia meczów na boisku z użyciem VAR. To Szymon Marciniak, prowadzący niedawno mecze mistrzostw świata do lat 20. Bliski spełnienia wszystkich wymogów jest także Bartosz Frankowski. Systematycznie będą dołączać kolejni. Natomiast jeśli chodzi o sędziego wideo, jest nim Paweł Gil, dopuszczony już oficjalnie przez IFAB" - zaznaczył Przesmycki.

 

Szef sędziów potwierdził, że w pierwszej kolejce jedyny mecz z użyciem VAR w systemie on-line poprowadzi Marciniak. Na razie nie ujawnił jeszcze, o które spotkanie chodzi. Jak dodał, obecnie są już gotowe dwa wozy ze specjalnym sprzętem do obsługi tego systemu.

 

Przygotowania do sezonu to jednak nie tylko system VAR, ale także zgrupowania i tradycyjne treningi, m.in. kondycyjne.

 

"W niedzielę zakończyliśmy kilkudniowe zgrupowanie w Bełchatowie. Uczestniczyło w nim ponad dwieście osób, w tym obserwatorzy. Sędziów było ponad stu - głównych i asystentów ze szczebla centralnego, czyli ekstraklasy, pierwszej i drugiej ligi. Jak powiedziałem, jesteśmy gotowi do rozgrywek" - podsumował Przesmycki.

 

Sezon 2017/18 piłkarskiej ekstraklasy rozpocznie się w piątek.