Piłkarze FC Barcelona mogli wyjść na prowadzenie dużo wcześniej niż w końcowych fragmentach meczu, ale brakowało im nieco szczęścia. Już w 5. minucie w poprzeczkę trafił Gerard Pique, a w pierwszej połowie los nie sprzyjał także Leo Messiemu przy próbach uderzeń na bramkę gospodarzy. W obozie Villarealu najgroźniejszy strzał oddał Roberto Soriano, ale w kapitalny sposób piłkę powstrzymał Marc Andre Ter Stegen.

Plany powstrzymania Barcelony w jej marszu po trzy punkty stały się tymi z gatunku mało realnych w 60. minucie. Wtedy za brutalny faul z boiska wyleciał Raba i przewaga gości stała sie wręcz przygniatająca. Dobre sytuacje znowu marnowali jednak Messi i Suarez... ale ten ostatni zrehabilitował się w 72. minucie kończąc strzałem do pustej bramki genialną akcję całej drużyny z Katalonii.

Żółtą Łódź Podwodną w samej końcówce zatopił jeszcze Leo Messi, który wykorzystał fatalny błąd obrońców, doszedł do sytuacji sam na sam i ze stoickim spokojem pokonał bezradnego Asenjo. Dla Argentyńczyka była to już 14 bramka w sezonie, co daje mu oczywiście pozycję lidera klasyfikacji strzelców La Liga. W tej najważniejszej statystyce Barcelona jest pierwsza w tabeli, pięć oczek przed Valencią.

Villareal CF - FC Barcelona 0:2 (0:0)
Bramki: L. Suarez (72'), Messi (83')
Cz. kartka: Raba (60')

Villareal: Asenjo - Gaspar, Alvaro, Ruiz, Costa, Soriano (64' Rukavina), Hernandez, R. Semedo (48' Castillejo), Trigueros, Raba, Bakambu
Barcelona: Ter Stegen - Roberto, Pique, Vermaelen, Alba, Rakitić, Busquets (86' Gomes), Paulinho (68' Vidal), Messi, L. Suarez, D. Suarez (58' Alcacer)