Poważne problemy kadrowe Lecha Poznań

Piłka nożna
Poważne problemy kadrowe Lecha Poznań
fot. Cyfrasport

Bez kontuzjowanych Macieja Makuszewskiego i Macieja Gajosa piłkarze Lecha Poznań zagrają w środę na wyjeździe z Zagłębiem Lubin. Trener Nenad Bjelica docenia skuteczność Jakuba Świerczoka, ale liczy też na dobrą dyspozycję swoich napastników.

Kontuzja Makuszewskiego (zerwane wiązadła w kolanie), która wyklucza go z gry na co najmniej pół roku, zasmuciła kibiców oraz kolegów z drużyny. - Jest nam strasznie przykro z powodu Makiego, był w szczytowej formie. Jako reprezentant Polski miał ogromną szansę zagrać na mistrzostwach świata. Gdy obserwowałem tę sytuację z 25 minuty, nie miałem wrażenia, że będzie ona wiązać się z aż takimi konsekwencjami - mówił na konferencji prasowej Rumun Mihai Radut.

 

Trener Nenad Bjelica też współczuł zawodnikowi, ale jak chłodno przyznał, nie można w tym przypadku mówić o dramacie życiowym. - Naprawdę gorsze zdarzenia mogą nam się przytrafić. I są też ważniejsze rzeczy w życiu. Zostanie niedługo ojcem i będzie miał też więcej czasu na to, by pobyć z dzieckiem i żoną. Rozmawiałem z nim i zapewniłem go, że my zrobimy wszystko, żeby wrócił na boisko tak mocny, jak był przed kontuzją. Jest dla nas bardzo ważnym zawodnikiem - zaznaczył Chorwat.

 

Jak dodał, Lech ma szeroką kadrę i nie brakuje zawodników by zastąpić 28-letniego pomocnika. - Mario Situm wraca do gry, jest jeszcze Kamil Jóźwiak, Niclas Barkroth, Mihai Radut, a także Darko Jevtic może grać na prawej stronie - wyliczał Bjelica, którego w Lubinie ponownie zastąpi asystent Rene Poms. Bjelica tydzień temu został zawieszony na dwa mecze przez Komisję Ligi za niestosowne zachowanie podczas spotkania w Gliwicach z Piastem. W niedzielę obserwował grę swoich podopiecznych z trybun, podobnie będzie w środę na stadionie Zagłębia.

 

W lubińskim zespole skutecznością w ostatnich dwóch pojedynkach zaimponował Świerczok, który aż sześciokrotnie wpisał się na listę strzelców. Najlepszy strzelec "Kolejorza" Christian Gytkjaer w całym sezonie zdobył tylko siedem goli. Bjelica nie ukrywa, że ma cierpliwość i zaufanie do swoich napastników. - Jak analizuję mecz i widzę ile Christian biega, ile walczy, to uważam, że nie ma innego napastnika w lidze, który byłby tak zaangażowany. Tak samo jest na treningach. To kwestia jego decyzji, które może nie są najlepsze. Ale on nie zapomniał jak się gra w piłkę, jak się strzela bramki - powiedział opiekun "Kolejorza".

 

Przeciwko Zagłębiu nie zagra kapitan Lecha Gajos, który doznał niegroźnego uraz kolana. Możliwe, że wystąpi w niedzielę przeciwko Bruk-Betowi Termalice Nieciecza.

 

Spotkanie Zagłębia z Lechem rozegrane zostanie w środę o godz. 18. W pierwszej rundzie w Poznaniu padł remis 1:1.

A.J., PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze