Piłka nożna

Legia Warszawa chce czołowego piłkarza...

Igor Marczak: Czego brakuje młodym piłkarzom wchodzącym do Ekstraklasy?

Czesław Michniewicz: Pierwsze słowo, które ciśnie się na usta to pokora. Dzisiaj do Ekstraklasy młodych piłkarzy nie prowadzą schody, ani drabina, lecz są to po prostu drzwi, które da się otworzyć. Każdy klub, który ma w swoich szeregach utalentowanego chłopaka wpycha go jak najprędzej do dorosłej piłki, żeby go wypromować i sprzedać za jak największą kwotę. To na pewno nie pomaga. Tacy zawodnicy nie uczą się naturalnej rywalizacji. Młodzi wyjeżdżają na zachód, stykają się z rywalizacją i innymi standardami, zasadami i mają duży problem. Po roku wraca do Polski i znowu przechodzą ten sam proces. To jest największa bolączka polskiej piłki.

Pan często rozmawia z młodymi zawodnikami, którzy wyjechali już za granicę - Janem Bednarkiem, Dawidem Kownackim... Jakie oni widzą różnice między standardami zagranicznymi, a polskimi?

Czas i przestrzeń. Wszystko odbywa się na zdecydowanie mniejszej przestrzeni i dużo mniejszym czasie. Trzeba mieć doskonałą technikę. To jest podstawa i fundament, aby funkcjonować w dużym klubie. Potrzebne są też umiejętności motoryczne i taktyczne, ale technika to jest klucz. W akademiach brakuje nieco długofalowego myślenia. Nie chcę tu nikogo urazić, ale najważniejszy jest biznes i zarabianie pieniędzy, a dbałość o młodych piłkarzy często schodzi na drugi plan.

Z jakimi problemami się pan boryka w reprezentacji U21?

Brakuje rywalizacji na wielu pozycjach. Mało jest zawodników w młodym wieku występujących na środku obrony, bowiem jest to bardzo odpowiedzialna pozycja, a kluby nie chcą ryzykować. Tej odwagi troszeczkę brakuje. Czerpiemy z zawodników z ligi włoskiej czy angielskiej, którzy w swoich klubach na co dzień zwykle nie grają. Jestem zawiedziony, że jest tak niewiele klubów funkcjonujących na zasadach Górnika Zabrze. W klubie, który awansował do Ekstraklasy i radzi sobie tak znakomicie jest dwóch doświadczonych Hiszpanów na kluczowych pozycjach, a otoczeni są oni perspektywicznymi Polakami.

Czy w pana kadrze jest jakiś zawodnik, który zasłużył, aby pojechać na seniorskiej MŚ 2018?

To oczywiście pytanie do selekcjonera Adama Nawałki. Jesienią nie skorzystał on z zawodników młodzieżowych, abyśmy mogli powalczyć o punkty. Nie jest tajemnicą, że są Szymon Żurkowski, Dawid Kownacki, jest Bartek Kapustka czy Konrad Michalak, którzy przewijają się w kontekście seniorskiej reprezentacji i są w kręgu zainteresowań, będąc szczegółowo obserwowanymi przez Nawałkę. Przed nimi jednak długa i ciężka droga, aby znaleźć się w 23-osobowej kadrze.

 

Cała rozmowa z Czesławem Michniewiczem w załączonym materiale wideo.