Pjongczang 2018: Norwegia liczy na kilkanaście złotych medali

Zimowe
Pjongczang 2018: Norwegia liczy na kilkanaście złotych medali
fot. PAP

Norwescy eksperci sportów zimowych obliczyli na podstawie wyników sportowców tego kraju w zawodach Pucharu Świata na trzy tygodnie przez zimowymi igrzyskami olimpijskimi w Pjongczangu, że mogą być one rekordowe dla Norwegii. Nawet z 17 złotymi medalami.

Norweski rekord padł w 2002 roku w Salt Lake City, gdzie reprezentanci kraju stali 13 razy na najwyższym podium. Podstawowym celem krajowego komitetu olimpijskiego jest wyrównanie tego osiągnięcia.

- Teraz jednak sytuacja jest nieco korzystniejsza, ponieważ na igrzyskach jest więcej konkurencji. Oceniając ostatnie wyniki, 17 złotych medali jest liczbą bardzo realistyczną, a nawet 20 nie jest niemożliwe - skomentował ekspert kanału telewizji TV2 Johan Kaggestad.

Tylko w biegach narciarskich Norwegia liczy na siedem złotych medali - cztery w konkurencjach kobiecych i trzy w męskich. Po triumfach indywidualnie i drużynowo w mistrzostwach świata w lotach narciarskich optymizm w tej dyscyplinie jest ogromny, zwłaszcza że skoczkini Maren Lundby, która dwa razy zdeklasowała przeciwniczki w ubiegły weekend w japońskim Zao, jest faworytką rywalizacji kobiet. Konkurs mieszany z nią w składzie Norwegia też powinna „bez problemu” wygrać.

- W konkurencjach alpejskich chyba nigdy nie mieliśmy lepszej drużyny i liczę na sześć medali, w tym przynajmniej dwa złote - skomentował były alpejczyk, czterokrotny mistrz olimpijskim i uczestnik pięciu olimpiad, a obecnie ekspert Eurosportu, Kjetil Andre Aamodt.

Jak podkreślają norweskie media, w kraju tym w okresie przedolimpijskim jeszcze nigdy nie było tak wielkiej „klęski urodzaju” i właściwie we wszystkich dyscyplinach norwescy sportowcy zażarcie walczą o paszporty olimpijskie.

Dziennik „Verdens Gang” podkreślił, że konkurencja jest tak duża, że w Pjongczangu nie wystartują takie legendy jak ośmiokrotny mistrz olimpijski w biathlonie Ole Einar Bjoerndalen czy najlepszy w ostatniej dekadzie biegacz narciarski Petter Northug, który nie pojedzie do Korei, ponieważ zdaniem działaczy jest tak słaby, że nie ma dla niego miejsca w żadnej konkurencji, nawet w sztafecie.

- Jeszcze przed dwoma miesiącami taka informacja nie mieściła się nikomu w Norwegii w głowie - skomentowała gazeta.

W historii zimowych igrzysk olimpijskich Norwegia zajmuje pierwsze miejsce w tabeli medalowej z imponującą liczbą 329 dobytych krążków, w tym 118 złotych, 111 srebrnych i 100 brązowych.

- Teraz naszym celem jest pobicie rekordu Kanady w ilości złotych medali, która zdobyła ich 14 w 2010 roku w Vancouver - skomentował Kaggestad.

CM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze