Paweł Ślęzak: Z nami reprezentanci Polski w skeletonie - Marta Orłowska oraz Michał Jakóbczyk. W jakiej kondycji jest polski skeleton?

Michał Jakóbczyk: Polski skeleton jest w bardzo słabej kondycji, między innymi dlatego, że jest nas tylko trójka! Jest to bardzo niszowy sport, więc pewnie ciężko byłoby o większą liczbę zawodników.

Czy bylibyście w stanie całkowicie poświęcić się skeletonowi czy musicie łączyć go z pracą lub studiowaniem?

Marta Orłowska: W tym momencie niestety nie da się w Polsce wyżyć z uprawiania skeletonu. Ja akurat skończyłam ostatnio studia i poszukuję pracy. Jest ciężko, bo z zasady wyczynowy sport nie łączy się z wykonywaniem dodatkowej pracy.

A jaki ma to związek z tym, że w Polsce nie ma toru lodowego?

Marta Orłowska: Skeleton jest u nas bardzo niszowy i przeciętny kibic ma z nim do czynienia tylko podczas zimowych igrzysk olimpijskich.

Czy są szanse, aby powstał on w najbliższym czasie czy jest to raczej marzenie ściętej głowy?

Marta Orłowska: Były pewne spekulacje i projekty, ale jak na razie temat umarł...

Mamy nadzieję na to, że wystąpicie na igrzyskach w Pekinie. Na Twitterze pojawiła się ostatnio akcja, aby reprezentant Polski, nawiązując do kultowego mema, wystąpił w kasku z nosaczem sundajskim...

Marta Orłowska: Ja mam dystans do własnej osoby, więc nie miałabym z tym problemu.

Michał Jakóbczyk: Jeżeli zafundowaliby nam coś takiego, to możemy wystartować!

Macie jakieś swoje pomysły co na takim kasku mogłoby się jeszcze znaleźć?

Micha Jakóbczyk: Może zrobimy ankietę, jak swojego czasu zrobił Kamil Stoch? (śmiech)

Cała rozmowa z reprezentantami Polski w skeletonie w załączonym materiale wideo.