Zarząd Polskiego Komitetu Olimpijskiego zatwierdził następujące stawki nagród za medale na igrzyskach w Pjongczangu:

złoty medal - 120 000 zł
srebrny medal - 80 000 zł
brązowy medal - 50 000 zł.

W konkursach drużynowych nagrody wynoszą 75% wartości nagród indywidualnych, czyli:

złoty medal - 90 000 zł
srebrny medal - 60 000 zł
brązowy medal - 37 500 zł.

Wnioskując z powyższego, polscy skoczkowie zarobili w Pjongczangu:

Kamil Stoch - 157 500 zł (120 000 zł + 37 500 zł)
Stefan Hula - 37 500  zł
Maciej Kot - 37 500 zł
Dawid Kubacki - 37 500 zł.

Naszą eskadrę prawdopodobnie uhonoruje też Ministerstwo Sportu i Turystyki - biorąc pod uwagę przelicznik opublikowany na stronie internetowej resortu i sumując powstałe kwoty ze środkami z PKOl-u, finalne nagrody dla skoczków mogą wyglądać następująco:

Kamil Stoch - 203 500 zł  (157 500 zł + 32 200 zł nagrody MSiT za złoto indywidualne + 13 800 zł nagrody MSiT za brąz drużynowy)
Stefan Hula - 51 300 zł (37 500 + 13 800 zł)
Maciej Kot - 51 300 zł
Dawid Kubacki - 51 300 zł.


I choć trzej koledzy Stocha z kadry zarobili znacznie mniej niż on sam, nie mają na co narzekać - brąz z Pjongczangu zapewni im bowiem comiesięczny dopływ gotówki w postaci emerytury olimpijskiej. Pierwsze świadczenie zostanie wypłacone po ukończeniu przez zawodnika 40. roku życia, przy czym nie może on być w tym momencie czynnym sportowcem.

Emerytura olimpijska w 2018 roku wynosi 2 623,38 zł. Jej wartość jest określana co roku na podstawie kwoty bazowej dla członków korpusu służby cywilnej, zawartej w ustawie budżetowej - na 2018 rok jest ona równa 1 873,84 zł. Mnożnik dla kwoty bazowej wynosi 1,4, więc emerytura olimpijska w 2018 roku to 1 873,84 zł x 1,4, czyli rzeczone 2 623,38 zł.

Jak widać, nie są to pieniądze małe. Przynajmniej w porównaniu z medianą polskich emerytur, która wynosi niewiele ponad 1 800 zł...