"To był najlepszy moment na pokonanie Zaksy, bo jej zawodnicy są bardzo zmęczeni, grają często, a od 10 dni są poza domem. Dodatkowo muszą sobie radzić bez kontuzjowanego Sama Deroo. Każdy zespół ma słabszy moment w sezonie i wydaje mi się, że kędzierzynianie teraz go mają. Ale też nie każdy potrafi to wykorzystać, więc brawo dla nas" - zaznaczył Samica.

 

Jak dodał, pokonanie mistrzów Polski doda jemu i jego kolegom pewności siebie. Dodatkowo wrócili na drugie miejsce w tabeli, wyprzedzając PGE Skrę, którą wyprzedzają o dwa punkty, ale też mają rozegrane o jedno spotkanie więcej od bełchatowian.

 

Usprawiedliwienia dla porażki w zmęczeniu nie szukał trener Zaksy Andrea Gardini. Zastrzegł, że nigdy nie jest usatysfakcjonowany po porażce, ale cieszy go zdobyty punkt, zwłaszcza że jego drużyna przegrała pierwsze dwie partie. - Wyglądało to trochę jakby moi zawodnicy czekali dwa sety, żeby zacząć grać w siatkówkę. Dopiero wtedy mocniej przycisnęli rywali. Mogę być jednak szczęśliwy, bo ostatecznie wywalczyliśmy punkt, a ONICO grało naprawdę dobrze. Wiem, że ludzie powiedzą, że może byliśmy zmęczeni, bo jesteśmy od 10 dni poza domem. Ok, taka jest prawda, ale to nasze życie. Oni wygrali, my przegraliśmy, to wszystko - podsumował Włoch.

 

Była to druga ligowa porażka jego drużyny w tym sezonie. 21 stycznia przegrała ona z Asseco Resovią Rzeszów 1:3. - Nie ma zespołu niepokonanego. Nawet Zenit Kazań przegrywa - zaznaczył.

 

Tłumaczyć zmęczeniem nie chciał się też jeden z graczy Zaksy Rafał Szymura. - Plusem jest to, że doprowadziliśmy do tie-breaka, ale w nim już się nie udało. Pod względem formy fizycznej nie mamy co narzekać. Fakt, że ostatnio mieliśmy dużo wyjazdów, ale każdy jest dobrze przygotowany pod tym względem. Przydarzyła nam się dziś trochę dekoncentracja i dlatego takie łatwe piłki nam uciekały - argumentował.

 

ONICO śrubuje zaś klubowy rekord - we wtorek zanotował 13. ligowe zwycięstwo z rzędu. Ostatnią porażkę zanotowali 9 listopada w meczu ze Skrą. Zaksie zrewanżowali się za przegraną w pierwszej rundzie fazy zasadniczej. - Najważniejsze są dwa punkty. A fakt, że pokonaliśmy Zaksę i seria 13 zwycięstw to dodatek. Ważne, że wygrywamy mimo kłopotów, które ostatnio mamy - zaznaczył trener warszawskiego zespołu Stephane Antiga.

 

ONICO musi sobie radzić bez trzech zawodników. Bartosz Kwolek przeszedł zabieg usunięcia wyrostka robaczkowego, Sharone Vernon-Evans problemy przeciążeniowe, z kolei Jan Nowakowski na jednym z treningów złamał palec prawej ręki.