Dwa mecze w Ekstraklasie w 2018 roku i dwa zwycięstwa, taką statystyką pochwalić się mogli piłkarze Jagiellonii. W zupełnie innych humorach byli gdańszczanie, którzy w dwóch spotkaniach uzbierali zaledwie punkt.

Wynik otworzył w 26. minucie Paixao, który wykorzystał dośrodkowanie Milosa Krasicia. Wyrównujące trafienie Wlazły to prawdziwe kuriozum. Dwa słupki, VAR i ostatecznie uznany gol. Jeszcze przed przerwą prowadzenie gospodarzom dał Bezjak.

Kilka minut po rozpoczęciu drugiej połowy Pospisil ładnym, strzałem z półwoleja podwyższył. Wynik ustalił w samej końcówce Świderski. "Jaga" wskoczyła na pozycję lidera Ekstraklasy, punkt i mecz mniej ma druga Legia Warszawa. Lechia jest dwunasta.

Jagiellonia - Lechia 4:1 (2:1)

Bramki: Wlazło 31, Bezjak 42, Pospisil 54, Świderski 90+3 - Paixao 26'

Jagiellonia: Pawełek - Burliga, Runje, Mitrovic, Guilherme - Wlazło - Frankowski, Romanczuk, Pospisil (Grzyb 87'), Novikovas (Lazarevic 73') - Bezjak (Świderski 67')

Lechia: Kuciak - Stolarski, Nunes, Gerson, Mladenovic - Łukasik (Slavchev 77'), Borysiuk - F. Paixao (De Oliveira 68'), Krasic (Kuświk 63'), Peszko - Paixao.

Żółte kartki: Bezjak - Kuświk, Nunes, Borysiuk