Mariusz Hawryszczuk: Po raz pierwszy w opinii ekspertów to nie Mamed Khalidov jest faworytem. Schlebiają ci takie opinie osób interesujących się MMA?

Tomasz Narkun: W ogóle na to nie patrzę. Idę swoim torem. Jestem bardzo dobrze przygotowany na ten pojedynek, a co się wydarzy, to już trzeba oglądać walkę. Nie ekscytuję się tym i nie słucham ekspertów, bo wszystko zweryfikuje klatka.

Ty jesteś cięższy, a Mamed wydaje się być szybszy, zwinniejszy. Być może będzie uciekał, a ty będziesz musiał go łapać.

Zobaczymy. Może będę musiał łapać i rzucać. Na pewno będzie ciekawie, bo spotka się dwóch mistrzów kategorii średniej i półciężkiej. Na papierze to już jest wielkie wydarzenie - dwóch niepokonanych mistrzów, także coś niesamowitego, coś czego nie było w polskim MMA.

Czy będzie to dla ciebie najważniejsza walka w karierze?

Dokładnie, to dla mnie największe wyzwanie w dotychczasowej karierze. Jestem bardzo skoncentrowany i wierzę w swoje umiejętności. Wiem, że 3 marca to właśnie ja wyjdę zwycięsko z tej walki.

Cała rozmowa z Tomaszem Narkunem w załączonym materiale wideo.