Nasi eksperci nie mieli najmniejszych wątpliwości. Wystawiając Łukasza Piszczka na stoperze kompletnie nie wykorzystujemy jego potencjału ofensywnego. Wszyscy w studiu zgodnie stwierdzili, że obrońca Borussii Dortmund powinien grać na wahadle.

 

– Miałem wrażenie, że on sam męczy się z tą pozycją. Natomiast był to Łukasz wyłączony z gry ofensywnej. Chyba docelowo nie będzie to pozycja Piszczka w reprezentacji. Mam wrażenie, że on uniósłby grę na wahadle na mundialu – twierdzi Mateusz Borek.

 

– Piszczek był środkowym napastnikiem. Zostają mu pewne automatyzmy. To naturalne. Trzeba jednak zapytać, czy nasi obrońcy potrafią wprowadzić piłkę do gry? Ja twierdzę, że nie. Jednak moim zdaniem również ustawienie Piszczka na wahadle jest bardziej korzystne – uważa Andrzej Strejlau.

 

– W Niemczech porównują go do najlepszych ofensywnych piłkarzy na świecie. My na siłę robimy z niego prawego stopera i chłopak się tam męczy. W meczu z Koreą Południową popełnił dwa fatalne błędy w ustawieniu, bo on nie umie tam grać – powiedział Tomasz Hajto.

 

Cała dyskusja do obejrzenia w załączonym materiale wideo.