Nie tak dawno temu podopieczni trenera Stephane Antigi byli rywalami PGE Skry Bełchatów w walce o drugie miejsce w tabeli. Końcówka fazy zasadniczej była jednak dużo słabsza. Porażki z PGE Skrą (1:3), Indykpolem AZS (1:3) oraz Cuprum (1:3) sprawiły, że awans siatkarzy ze stolicy do fazy play–off stanął  pod znakiem zapytania.

 

O wszystkim zadecydować miały Derby Mazowsza, starcie z Cerrad Czarnymi na trudnym terenie w Radomiu. Gospodarze nie zamierzali jednak żartować, co zapowiadał przed meczem Robert Prygiel, i co pokazała już premierowa odsłona piątkowej konfrontacji.

 

Siatkarze ze stolicy od początku meczu grali nerwowo, popełniali błędy w polu zagrywki i w ataku (7:6, 12:8). Gospodarze, którzy nie mieli przed tym meczem większej presji, grali skutecznie w ofensywie i utrzymywali kilkupunktową przewagę (11:7, 16:12). W końcówce goście gonili wynik (20:18), jednak as serwisowy Wojciecha Żalińskiego (23:19) ostudził ich zapały. Kiwka Dejana Vincicia dała gospodarzom piłkę setową (24:20), a partię zakończyła autowa zagrywka Nikoli Gorgieva (25:22).

 

Siatkówka jest grą zespołową, druga partia tego meczu była jednak teatrem jednego aktora. Tomasz Fornal najpierw wyrównał stan seta na 6:6 skutecznym atakiem, a po chwili pojawił się w polu serwisowym. Skończył przy stanie 14:6 dla Cerrad Czarnych... Gospodarze wygrali dziewięć kolejnych piłek, a 20-letni przyjmujący popisał się czterema asami serwisowymi! To był kluczowy moment tego seta, przyjezdni nie byli już w stanie nawiązać walki. Mieli spore problemy z przyjęciem zagrywki, gdy Kamil Kwasowski zaserwował asa, różnica wynosiła już dziesięć oczek! Końcówka to znów popis Fornala (24:14), a wynik seta ustaliła pomyłka Wojciecha Włodarczyka w polu serwisowym.

 

Początek trzeciego seta to błędy własne po obu stronach siatki i wyrównana gra, w której przewagę zaczęli uzyskiwać siatkarze ze stolicy (9:12, 12:16). Wydawało się, że ekipa ONICO złapała właściwy rytm, jednak gospodarze znów popisali się kapitalną serią. W końcówce, od stanu 18:21 wygrali pięć kolejnych akcji przy zagrywkach Żalińskiego i uzyskali prowadzenie (23:21). Przyjezdni nie rezygnowali, doprowadzili do rywalizacji na przewagi, w której przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. Błąd dotknięcia siatki popełniony przez Dmytro Teriomenko zakończył półgodzinną rywalizację w tej partii (26:28).   

 

Czwarta odsłona rozpoczęła się po myśli gospodarzy (5:2), później przewaga przechodziła z rąk do rąk. Najpierw, dzięki dobrym zagrywkom, odskoczyli siatkarze ze stolicy (10:13). Kilka minut później, po serii skutecznych ataków Fornala prowadzili już radomianie (17:15). Kluczowa dla rozstrzygnięcia tej partii okazała się seria pięciu akcji wygranych przez gości, zwieńczonych dwoma blokami (19:22). Po skutecznym ataku Jakuba Kowalczyka na 22:25 obie ekipy mogły szykować się do tie-breaka.

 

W decydującej partii, trzy oczka zaliczki przy zmianie stron mieli siatkarze z Radomia, którzy prowadzili 8:5 po kolejnym w tym meczu asie serwisowym Fornala. Trzy akcje po przerwie wygrała jednak ekipa ze stolicy. Gra się wyrównała i losy tie-breaka rozstrzygnęła zacięta końcówka. Fornal dał swej drużynie piłkę meczową, obijając blok rywali (14:13), ale pomyłka w polu zagrywki w kolejnej akcji rozpoczęła grę na przewagi. Skuteczny atak Bartosza Kwolka oraz blok przechyliły szalę zwycięstwa na stronę ONICO (14:16).

MVP: Andrzej Wrona – kapitan ekipy ze stolicy wywalczył w tym meczu 10 punktów. Gdyby spotkanie zakończyło się po myśli gospodarzy, nagroda bezapelacyjnie przypadła by Tomaszowi Fornalowi, który był najlepiej punktującym graczem meczu (27, w tym 6 asów i 2 bloki; 68% skuteczności w ataku). Poza nim najlepiej punktowali: Kamil Kwasowski (19) – w ekipie gospodarzy; Bartosz Kwolek (20) i Guillaume Samica (13) – u zwycięzców. Obie ekipy popełniły taką samą ilość błędów własnych (35–35), podobnie punktowały w ataku (51–50); mocną bronią radomian była zagrywka (16–7), a przyjezdnych – blok (10–15). 

 

Strata punktu w Radomiu oznacza, że siatkarze ONICO muszą czekać na wyniki niedzielnych spotkań rywali do czołowej szóstki: Asseco Resovii, Indykpolu AZS Olsztyn oraz Jastrzębskiego Węgla. Jeśli wszystkie te ekipy zwyciężą za trzy punkty, drużyny z Warszawy zabraknie w fazie play–off; strata choćby punktu przez któregoś z konkurentów da awans ekipie ONICO. 

 

Cerrad Czarni Radom – ONICO Warszawa 2:3 (25:22, 25:16, 26:28, 22:25, 14:16)

 

Cerrad Czarni: Michał Filip, Tomasz Fornal, Norbert Huber, Kamil Kwasowski, Dmytro Teremienko, Dejan Vincic – Dustin Watten (libero) oraz Michał Ostrowski, Jakub Ziobrowski, Wojciech Żaliński.
ONICO: Antoine Brizard, Nikola Gorgiev, Bartosz Kwolek, Jan Nowakowski, Guillaume Samica, Andrzej Wrona – Damian Wojtaszek (libero) oraz Jan Firlej, Jakub Kowalczyk, Wojciech Włodarczyk.

 

Terminarz i plan transmisji pozostałych meczów 30. kolejki PlusLigi:

 
2018-04-14: PGE Skra Bełchatów – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (sobota, 14.45; transmisja – Polsat Sport)
2018-04-15: Trefl Gdańsk – Łuczniczka Bydgoszcz (niedziela, 14.45)
2018-04-15: Asseco Resovia – Stocznia Szczecin (niedziela, 14.45)

2018-04-15: Aluron Virtu Warta Zawiercie – BBTS Bielsko-Biała (niedziela, 14.45; transmisja – Polsat Sport)
2018-04-15: Cuprum Lubin – GKS Katowice (niedziela, 14.45)
2018-04-15: Indykpol AZS Olsztyn – MKS Będzin (niedziela, 14.45; transmisja – Polsatsport.pl)
2018-04-15: Jastrzębski Węgiel – Dafi Społem Kielce (niedziela, 14.45).