Mariusz Hawryszczuk: Przepiękne trafienie. Chyba jeśli chodzi o ten sezon to najładniejsza bramka, a być może nawet jedna z ładniejszych w karierze.

Michał Janota: Cieszę się z tego, że wpadła, bo był to ciężki mecz. Udało się tutaj zdobyć ten cenny punkt, chociaż uważam, że zostaliśmy dzisiaj mocno oszukani. Musiałbym w mocnych słowach powiedzieć o pracy sędziego, ale szanuję go i lubię, dlatego nie będę nic mówił. Cieszymy się z tego punktu, bo to pnie nas w górę.

Jak to jest, że lepiej prezentowaliście się po stracie Leandro? Wstąpiły w was dodatkowe siły, a nawet momentami potrafiliście zdominować Odrę.

Powiedzieliśmy sobie w szatni, że musimy być blisko siebie. Trzeba być wtedy mocno skoncentrowanym i robić swoje. Staraliśmy się im przeszkadzać w rozgrywaniu piłki, dawaliśmy stoperom grać, odcięliśmy im boki i środek, dlatego z ich strony nie było gry. Mieliśmy swoje szanse, więc trzeba docenić punkt.

Trzeba podziękować Rafałowi Grodzickiemu, bo gdyby nie jego bark, jego refleks, to Odra strzeliłaby gola już w początkowej fazie spotkania.

Zagraliśmy naprawdę niezłe spotkanie, jeśli chodzi o defensywę. Odra miała swoje szanse i dwie wykorzystała. Ciężko cokolwiek powiedzieć, bo punkt jest cenny, aczkolwiek uważam, że mogliśmy wygrać to spotkanie.

Krzysztof Kiercz otrzymał koszulkę z numerem sześć Leandro, podniósł ją, pokazał kibicom dając do zrozumienia, że był cały czas z wami.

Oczywiście, Leandro cały czas jest z nami. Popełnił dzisiaj błąd, a sędzia za każdy faul karał nas żółtą kartką. Trafił na dwa faule i dostał czerwoną. Uważam, że to nie my popełniliśmy więcej błędów, tylko sędzia. Taki jest sport. Sędziowie też mogą się mylić, mają do tego prawo. Trzeba żyć dalej i iść od przodu.

Cała rozmowa z Michałem Janotą w załączonym materiale wideo.