Briedis był mistrzem organizacji WBC w wadze cruiser. W ćwierćfinale turnieju WBSS trafił na zdaniem wielu najsłabszego z całej ósemki Mike'a Pereza. Kubańczyk postawił się Łotyszowi, ale i tak przegrał na punkty. W półfinale przyszło mu się zmierzyć z faworytem turnieju, Usykiem. Po kapitalnej walce górą okazał się Ukrainiec, który w wielkim finale zmierzy się z Gasijewem.

 

Ich starcie miało się odbyć w maju, ale z powodów zdrowotnych Usyka trzeba było je przesunąć. Na razie nie wiadomo, kiedy panowie skrzyżują rękawice. Ukrainiec wrócił już do treningów, ale w razie kolejnej niedyspozycji jego lub Rosjanina, do ringu wejść ma Briedis.