Spotkanie reprezentacji z Półwyspu Iberyjskiego jest do tej pory najlepszym na trwającym mundialu i bardzo często się do niego wraca. Warto to robić m.in. dla Cristiano Ronaldo, który rewelacyjnie zaczął turniej, bo od strzelonego hat-tricka. Duże zamieszanie zrobił głównie pierwszy gol, a raczej tajemnicza cieszynka, jaką zaprezentował. Chodzi oczywiście o głaskanie brody, co angielskie media od razu wykorzystały, by nawiązać do długoletniej rywalizacji z Lionelem Messim.

 

Przed mundialem Messi wziął bowiem udział w sesji zdjęciowej, podczas której pozował wraz z kozami i hasłem "goat", oznaczającym kozę w jezyku angielskim. GOAT to jednak również "greatest of all time", czyli "najlepszy w historii". Tym samym Cristiano chciał pokazać, że to jednak on jest najlepszy.

 

Po kilku dniach sam CR7 wypowiedział się na temat tajemniczej cieszynki. I sprostował informacje mediów.

 

- Kozia bródka? To żart wymyślony razem z Ricardo Quaresmą. Byliśmy w saunie, zacząłem się golić i zostawiłem kozią bródkę. Powiedziałem "jeśli strzelę jutro, to zostawię ją do końca turnieju" - powiedział Ronaldo, nawiązując do sytuacji na dzień przed meczem z Hiszpanią.