To był jeden z najczarniejszych wieczorów dla fanów Argentyny w historii występów tej reprezentacji na mistrzostwach świata. Chorwacja przejechała się po ekipie, która przyjechała do Rosji po to, by powalczyć o złoty medal, a aktualnie znajduje się nad przepaścią. Co prawda zwycięstwo Nigerii z Islandią oznacza, że "Albicelestes" ciągle zachowują szansę na drugie miejsce w tabeli.

Trudno wyróżnić jakiegokolwiek piłkarza za mecz z Chorwacją, bo zawiódł praktycznie każdy: Zaczynając od Willy'ego Caballero, który popełnił fatalny błąd przy pierwszym trafieniu, kończąc na Lionelu Messim, który przeszedł koło spotkania. Swoje zdanie na temat występu Argentyny wyraził trener Atletico Madryt oraz 106-kotny reprezentant tego kraju Diego Simeone. Miał je jednak przedstawić tylko asystentowi Jorge Sampaoliego, lecz wiadomość adresowana do Germana Burgosa trafiła do opinii publicznej. Opublikowało ją radio COPE.

Simeone w ostrych słowach podsumował formę Argentyny.

- To dzieje się od czterech lat, niestety. Panuje anarchia, brak przywódców w federacji... Widzę przegraną drużynę. Powinni zacząć ten mecz jak z Islandią, czyli ze słabszą drużyną. Mają zły moment. ale to Argentyna i mam nadzieję, że się nie mylę, ale myślę, że awansuje, ponieważ Nigeria pokona Islandię i przez to pojawi się szansa na ogranie Nigerii, tak długo jak Islandia nie wygra z Chorwacją. Jasne, że dzisiaj wszyscy skaczą do walki między sobą, ale potrzebny jest ktoś, kto będzie walczył - przyznał.

Odniósł się też do błędu Caballero oraz słabej formy Messiego.

- Bramkarz... On już to robił, German! Zrobił to przeciwko Hiszpanii, a przeciwko Włochom piłka minimalnie minęła słupek i mówiłem ci, że szkoda, że wtedy nie stracił gola, bo może zrozumiałby, że na mistrzostwach świata to oznacza bramkę. Messi jest bardzo dobry, ale jest taki dlatego, że ma wspaniałych kolegów. I mam pytanie: jeśli musiałbyś wybierać między nim a Ronaldo do normalnej drużyny: to kogo byś wybrał? - zakończył.