Samobój, baty i niski pressing. Co zapamiętamy z występu Polaków na MŚ 2018?

Piłka nożna
Samobój, baty i niski pressing. Co zapamiętamy z występu Polaków na MŚ 2018?
fot. Cyfrasport

Trzy mecze rozegrali piłkarze reprezentacji Polski na mundialu Rosja 2018. Co zapamiętamy z tych 270 minut gry biało-czerwonych? Kuriozalną bramkę Mbaye Nianga? Gol pocieszenia Jana Bednarka? A może japońską "tiki-takę", która wzbudziła ogromne kontrowersje?

Oto jedenaście momentów, które najbardziej zapadły w pamięć z występów reprezentacji Polski na mistrzostwach świata 2018. Możemy być pewni, że te sytuacje nie trafią raczej do składanek najpiękniejszych akcji, tworząc konkurencję dla Diego Maradony, Zinedine Zidane'a, czy choćby Cristiano Ronaldo. Kilka z nich będzie jednak ozdobą kolejnych części "futbolowych jaj".

 

Co zapamiętamy z występu Polaków na MŚ 2018?

 

[Polska – Senegal 1:2] Setka Jakuba Błaszczykowskiego. W pierwszej grze mundialu Błaszczykowski po raz setny w karierze wystąpił w piłkarskiej reprezentacji Polski i w klasyfikacji wszech czasów zrównał się z Grzegorzem Latą. Lider klasyfikacji Michał Żewłakow w biało-czerwonych barwach zagrał 102 spotkania, wydawało się więc, że Kuba już w fazie grupowej wyrówna jego osiągnięcie. Nic z tego, skrzydłowy z powodu urazu zszedł z boiska po pierwszej połowie i już nie zagrał na tym turnieju.

 

 

[Polska – Senegal 1:2] Cionek trafił, ale do swojej bramki... 38. minuta pierwszego meczu z Senegalem i pierwszy gol reprezentanta Polski na tych mistrzostwach, niestety samobójczy... Idrissa Gueye przymierzył zza pola karnego, a Thiago Cionek zmienił bieg piłki, co zupełnie zaskoczyło Wojciecha Szczęsnego...

 

[Polska – Senegal 1:2] Skąd się wziął ten Niang? W 61. minucie starcia biało-czerwonych z ekipą Senegalu padła jedna z najbardziej kuriozalnych bramek tych mistrzostw. Grzegorz Krychowiak zagrał do tyłu, na połowę Polaków, Bednarek zupełnie się pogubił i nie zauważył wbiegającego na plac Mbaye Nianga... Sytuację próbował jeszcze ratować Wojciech Szczęsny, ale jego wyjście z bramki tylko ułatwiło zadanie Senegalczykowi, który po chwili wpakował piłkę do pustej bramki.

 

[Polska – Senegal 1:2] Główka Krychowiaka. Po trafieniu Nianga Polacy przegrywali już 0:2. Pięć minut przed końcem spotkania odżyły nadzieje na uratowanie punktu. Po dośrodkowaniu Kamila Grosickiego z rzutu wolnego, strzałem głową drogę do bramki rywali znalazł Krychowiak. Jak się jednak okazało, to było wszystko, na co było tego dnia stać podopiecznych Nawałki.

 

[Polska – Kolumbia 0:3] Mina na radar. W meczu o wszystko polscy piłkarze dzielnie się trzymali, jednak w  40. minucie nadszedł moment prawdy. Po dośrodkowaniu Jamesa Rodrigueza, dużo miejsca w polu karnym miał Yerry Mina, który główką pokonał spóźnionego Wojciecha Szczęsnego.

 

 

[Polska – Kolumbia 0:3] Falcao i po zabawie. W 70. minucie rywale pozbawili Polaków resztek marzeń o awansie. Juan Fernando Quintero zagrał do Radamela Falcao, ten był wyraźnie szybszy od polskich obrońców i strzałem po ziemi pokonał Szczęsnego...

 

[Polska – Kolumbia 0:3] Cuadrado dobił Polaków. Pięć minut po drugim golu Kolumbijczycy dobili rywali. Akcja rozpoczęła się od... wrzutu z autu dla biało-czerwonych na połowie rywali. Po chwili, po świetnym podaniu Rodrigueza, Cuadrado ruszył na polską bramkę i nie miał większych kłopotów z pokonaniem polskiego bramkarza.  

 

[Polska – Japonia 1:0] Gol na pocieszenie. Oba gole na mundialu w Rosji Polacy strzelili po rzutach wolnych. W konfrontacji z Japończykami asystę zaliczył Rafał Kurzawa, a w polu karnym rywali najlepiej odnalazł się Jan Bednarek. Jak się później okazało, to trafienie dało Polakom zwycięstwo w meczu pocieszenia...

 

 

 

[Polska – Japonia 1:0] Setka Roberta Lewandowskiego. Kapitan reprezentacji Polski narzekał na zbyt małą ilość podań, przez co w każdym z trzech meczów mundialu był praktycznie niewidoczny. W starciu z Senegalem uderzył na bramkę rywali z rzutu wolnego (to był pierwszy strzał Polaków w światło bramki na tym turnieju), ale jego strzał obronił Khadim N’Diaye, na co dzień bramkarz gwinejskiego Horoya AC. W meczu z Kolumbią dobrze opanował piłkę po zagraniu Krychowiaka z głębi pola, jednak David Ospina zdołał obronić jego strzał. Najlepszą, wręcz stuprocentową okazję miał w meczu z Japonią. W 74. minucie, po dobrym podaniu Grosickiego, nie zdołał jednak trafić w bramkę... As Bayernu Monachium zakończył turniej bez gola.

 

[Polska – Japonia 1:0] Tiki-taka po japońsku i niski pressing Polaków. W końcówce meczu piłkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni, znając aktualny rezultat spotkania Senegalu z Kolumbią (0:1 od 74. minuty po bramce Yerri Miny), nie forsowali tempa. Wynik 0:1 dawał im awans dzięki... klasyfikacji fair-play.  Ostatnie minuty miały absurdalny przebieg. Przy akompaniamencie gwizdów ze strony rozczarowanych kibiców, Japończycy podawali sobie piłkę na własnej połowie. Zadowoleni z prowadzenia Polacy w ogóle nie próbowali ich atakować, stosując – jak tłumaczył po meczu trener Nawałka – niski pressing... W ten sposób biało-czerwoni wzięli udział w jednym z najbardziej żenujących spektakli tych mistrzostw...

 

 

[Polska – Japonia 1:0] "Kuba dawaj!" i skurcze Grosickiego... Japońska tiki-taka trwała w najlepsze, gdy Nawałka postanowił dać Błaszczykowskiemu możliwość zaliczenia 101. występu w barwach narodowych. Pomocnik długo stał przy linii bocznej, obserwując piłkarski kabaret w wykonaniu obu ekip. Biało-czerwoni nie przerywali rywalom zabawy. W końcu, na prośbę trenera Grosicki zaczął sugerować, że złapał go skurcz. Japończycy w końcu wybili piłkę, jednak arbiter Janny Sikazwe z Zambii zagwizdał po raz ostatni, zanim Błaszczykowski zdołał wejść na boisko. Ta kuriozalna sytuacja zakończyła fatalne występy Polaków na rosyjskich stadionach.  

Robert Murawski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze