Adam Sławiński: Pytanie, które zadaje sobie cała Polska. Kto za Adama Nawałkę?

 

Mateusz Borek: Zbigniew Boniek powiedział, że potrzebuje trochę czasu, by odpocząć, zresetować się, mieć wolną głowę i za chwilę mądrze wybrać trenera, który gwarantowałby skuteczną walkę w eliminacjach mistrzostw Europy. Nasuwa się kierunek włoski lub też bałkański z podobną mentalnością, co Polacy.

 

Nazwiska? Typy Mateusza Borka?

 

Myślę, że nie będzie to ktoś pokroju Cesare Prandellego, bo trudno będzie wypełnić jego wymagania finansowe. Bardziej sądzę, iż może to być młody, dojrzały taktycznie włoski trener, jeszcze nie z topu. Jest bezrobotny Slaven Bilic, który dużo czasu w mediach społecznościowych poświęcał występom reprezentacji Polski i to był jasny sygnał, że jest zainteresowany pracą u nas. Widzę też kandydata, który nazywa się Srecko Katanec. Dwa razy prowadził reprezentację Słowenii i miał tam sukcesy, bo za takie należy uznać awans na dużą imprezę. Kilka sezonów występował również w Sampdorii, więc w języku włoskim mówi.

 

A na rynku włoskim?

 

Nie chcę operować nazwiskami, bo może nas prezes Boniek zaskoczy i pojawi się ktoś z drugiej części tabeli Serie B. Nie zawsze jest tak, że trzeba szukać trenera z pierwszej piątki Serie A, bo na takiego raczej nas nie stać. Sądzę, że Zbyszek będzie szukał trenera nie obciążonego przeszłością, bardziej będzie to dla kogoś szansa na coś wielkiego w życiu. Ja gdybym mógł podpowiedzieć i miał jakiś wpływ to chciałbym zobaczyć Stanisława Czerczesowa, bo to nasza dusza. Inteligentny facet, maksymalnie potrafił wykorzystać argumenty nieco ograniczonej reprezentacji Rosji. Tam może być problem z finansami, bo z Władimirem Putinem ciężko jest rywalizować.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.