Popławski: Jesteśmy dla wszystkich niewygodnym przeciwnikiem

Piłka nożna

- Trener Marcin Stanisławski zna mnie bardzo dobrze z hali i wie, że pod względem taktycznym będę przygotowany na realizacje jego założeń taktycznych – mówi przed swoim debiutem w reprezentacji Polski w rozgrywkach Europejskiej Ligi Beach Soccera, Artur Popławski.

Grzegorz Michalewski: Przynajmniej na chwilę zamieniłeś piłkarskie hale na piaszczyste boisko. Na przełomie stycznia i lutego walczyłeś z reprezentacją Polski w finałach mistrzostw Europy w futsalu, a teraz zadebiutujesz w rozgrywkach Europejskiej Ligi Beach Soccera.

 

To jest dla mnie w pewnym sensie taka forma odpoczynku od futsalu. Nie potrafię siedzieć bezczynnie i za namową trenera Marcina Stanisławskiego najpierw pograłem z nimi w KP Łódź, a teraz dostałem powołanie do reprezentacji Polski.

 

Z KP Łódź osiągnąłeś ogromny sukces, plasując się na trzecim miejscu w beachsoccerowej Lidze Mistrzów.

 

Zgadza się. Zajęliśmy w Nazare trzecie miejsce, a czuliśmy się jak najwięksi wygrani. To był naprawdę znakomity turniej w naszym wykonaniu.

 

Teraz przed wami walka o awans do Superfinału Europejskiej Ligi Beach Soccera. Jakie są Twoje największe atuty?

 

Na pewno doświadczenie, bo trochę tych meczów zagrałem w reprezentacji Polski w futsalu. Tych meczów w beach soccerze nie miałem zbyt wiele, bo nie zawsze kluby futsalowe wyrażają zgodę, aby zawodnicy w czasie wolnym mogli sobie dodatkowo pograć na piasku. Mam nadzieję, że wniosę do tej kadry spokój. Trener Stanisławski zna mnie bardzo dobrze z hali i wie, że pod względem taktycznym będę przygotowany na realizacje jego założeń taktycznych. Mam nadzieję, że nie będę się musiał długo aklimatyzować w drużynie.

 

Szwajcaria, Rosja i Azerbejdżan to nasi rywale w pierwszym turnieju Europejskiej Ligi Beach Soccera. Każdy z nich to wymagający przeciwnik, w dodatku preferujący odmienny styl gry. Jesteście przygotowani, aby z nimi powalczyć o korzystny wynik?

 

Od początku zgrupowania w Garwolinie myślimy o naszych przeciwnikach, a zwłaszcza o Szwajcarii, bo z nimi zmierzymy się na inaugurację. Wszyscy wiedzą w Europie, że Polacy są niewygodnym rywalem, bo potrafią wygrać z każdym. Na boisku zawsze walczymy do końca, ze wszystkich sił i za każdym razem zawsze zostawiamy to przysłowiowe serducho.

 

Dwa lata temu w Jesolo w decydującym meczu wyeliminowaliśmy Rosję z walki o awans do finałów mistrzostw świata w Nassau. Czy teraz za wszelką cenę będą chcieli się zrewanżować za tamtą porażkę?

 

Myślę, że to będzie całkowicie inny mecz. Większość z nas niedawno zmierzyło się z Kristalem i Lokomotiwem na beachsoccerowej Lidze Mistrzów i pokazaliśmy, że możemy z nimi walczyć jak równy z równym. Zresztą wygraliśmy z mistrzem Rosji, a z Kristalem przegraliśmy zaledwie jedną bramką. Uważam, że w sobotę to będzie inny mecz, ale gdzieś tam z tyłu głowy siedzi im ten mecz i mam nadzieję, że teraz wynik zdołamy powtórzyć.

Grzegorz Michalewski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze