UFC: "O tym rywalu nie ma informacji, ale my wiedzieliśmy o nim wszystko"

Sporty walki

Już w sobotę odbędzie się gala UFC w Hamburgu, na której wystąpi trójka Polaków. Dwóch z nich - Marcina Tyburę oraz Damiana Stasiaka - przygotowywał m.in. Dawid Pepłowski, trener zapasów w Shark Top Team Łódź. - Obaj są dojrzałymi zawodnikami i nie widzą innego scenariusza jak zwycięstwo - przyznał.

Maciej Turski: Jak planujesz łączyć obowiązki na gali UFC? To pierwszy raz, kiedy będziesz miał pod sobą dwóch podopiecznych?

 

Dawid Pepłowski: Chyba na gali w Szwecji miałem trzech... Z tym, że z dwoma wychodziłem do narożnika, ale miałem też Jana Błachowicza, z którym musieliśmy zrobić rozgrzewkę i treningi przed walką. W Gdańsku było trochę podobnie, więc dam radę! Damian i Marcin są na karcie w miarę oddaleni, więc nie powinno być problemu.

 

Damian Stasiak bije się z rywalem, o którym ciężko było znaleźć jakiekolwiek informacje. On mówi, że jednak z nim trenował. Co udało się o nim dowiedzieć?

 

Robił z nim sparingi, więc wiedzieliśmy o nim wszystko! Wiedzieliśmy, jaką ma stójkę, czy mocno bije, czy bije dynamicznie, czy szybko się rusza... Wiedzieliśmy, jakie ma zapasy w polu czy pod siatką, ale on na pewno wie, jaki jest Damian. Obejrzeliśmy też jego walki, choć łatwo nie było ich znaleźć. Chińczyk ma stójkę agresywną, wręcz wpada, ciągle idzie do przodu. Zapasów nie ma fenomenalnych, ale nie chcę przed walką mówić, co szykowaliśmy, ale w to włożyliśmy sporo pracy. Wywodzi się z parteru i zawsze będzie szukał obaleń.

 

Jeśli mówimy o zapasach przy siatce, to może być kluczowy element w walce Marcina Tybury ze Stefanem Struve. Holender posiada specyficzne warunki fizyczne, 213 cm wzrostu... Dobrym przykładem może być Andrei Arlovski, który do pewnego momentu nie obalał, ale w walce ze Struve zrobił to aż 6 razy.

 

Trzeba pamiętać, że na tym poziomie w UFC zawodnik z każdej porażki wyciąga, a przynajmniej powinien, wnioski. On jest doświadczony, więc podszkolił zapasy, bo Marcin ma je całkiem dobre. Ciężko jest się bić z nim w stójce, bo Marcin jest wielki, ale on jest gigantyczny! Zapasy będą kluczowe, ale nie na siłę. Nie można się na to napalać, bo wtedy może powinąć się noga. Jeśli jednak uda się skracać dystans, to będzie miał przewagę. Ma w sobie mnóstwo mocy, bo przygotowywał się pod okiem nowego trenera od przygotowania fizycznego, więc możemy spodziewać się wysokich lotów. Im wyższe drzewo, tym łatwiej je przewrócić.

 

Na jakim etapie znajdują się obaj zawodnicy? Obaj wracają po dwóch porażkach.

 

U żadnego z nich nie zauważyłem zwiększonej presji ze względu na potencjalne wypadnięcie z UFC. Na tym etapie tak nie można, bo równie dobrze mogą wygrać i wypaść - zupełnie jak Marcin Held. Na pewno nic nie wyczułem. Obaj są dojrzałymi zawodnikami, więc na żadnym treningu nie było poruszonego tematu ewentualnej porażki. Nie widzą innego scenariusza jak zwycięstwo. Wracamy do Polski z rekordem 2-0!

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

Plan transmisji gali UFC w Hamburgu:

- 16:30 - walka Damian Stasiak vs Liu Pingyuan (Polsat Sport Fight)
- 17:00 - studio (Polsat Sport)
- 18:00 - karta wstępna z walką Emil Meek vs Bartosz Fabiński (Polsat Sport)
- 20:00 - karta główna z walką Marcin Tybura vs Stefan Struve (Polsat Sport)
- po gali studio podsumowujące (Polsat Sport)

Maciej Turski, jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze