UFC w Hamburgu: Legendarny Shogun brutalnie znokautowany! Wyniki gali

Sporty walki

Za nami gala UFC Fight Night w Hamburgu, podczas której oglądaliśmy walki trzech Polaków. Dwóch z nich, Marcin Tybura oraz Bartosz Fabiński wygrało swoje walki. Porażkę poniósł Damian Stasiak. Gala zakończyła się brutalnym nokautem Anthony'ego Smitha na Shogunie Rui.

Galę rozpoczęła walka Stasiaka z Liu Pingyuanem. Polak musiał uznać wyższość debiutującego w UFC Chińczyka. "Webster" starał się praktycznie tylko sprowadzać starcie do parteru, ale później nie potrafił wykorzystać swojej pozycji. Dwa kolejne pojedynki zakończyły się szybko, zapewne fani czekali na kolejne spektakularne skończenia. Kolejne dziewięć walk toczone było na pełnym dystansie. Dwóch Polaków, Fabiński oraz Tybura wygrało swoje pojedynki.

 

W karcie głównej znalazł się również znany polskiej publiczności David Zawada, który wziął walkę na dziewięć dni przed galą. Reprezentant Niemiec dał kapitalny pojedynek, ale ostatecznie przegrał niejednogłośną decyzją sędziów z Dannym Robertsem.

 

W walce wieczoru legendarny Shogun Rua mierzył się ze Smithem. Amerykanin nieco ponad miesiąc temu brutalnym kolanem znokautował byłego mistrza, Rashada Evansa i w starciu z Brazylijczykiem był faworytem. Walka trwała półtorej minuty. Od początku młodszy z zawodników świetnie atakował w stójce, później dołożył frontkicka, a wszystko zakończył kapitalną serią. Rua padł bezwładnie, a Amerykanin mógł dopisać do swojego rekordu kolejnego byłego mistrza. W rozmowie po walce przyznał, że liczy na walkę z Alexandrem Gustafssonem.

 

Wyniki gali:

 

Karta główna

 

205 lbs: Anthony Smith (30-13, 16 KO, 11 SUB) pokonał przez nokaut w pierwszej rundzie Shogun Ruę (25-11, 20 KO, 1 SUB) vs

205 lbs: Corey Anderson (11-4, 4 KO) pokonał jednogłośną decyzją sędziów (3 x 30:27) Glovera Teixeirę (27-7, 17 KO, 6 SUB)

185 lbs: Abu Azaitar (14-1-1-1NC, 7 KO, 1 SUB) pokonał jednogłośną decyzją sędziów (30:27, 30:27, 29:28) Vitora Mirandę (12-7, 9 KO, 2 SUB)

265 lbs: Marcin Tybura (17-4, 7 KO, 6 SUB) pokonał jednogłośną decyzją sędziów (30:27, 30:27, 29:28) Stefana Struve'a (28-11, 8 KO, 17 SUB)

170 lbs: Danny Roberts (16-3, 7 KO, 5 SUB) pokonał niejednogłośną decyzją sędziów (29:28, 29:28, 27:30) David Zawada (16-4, 11 KO, 3 SUB)

155 lbs: Nasrat Haqparast (9-2, 8 KO) pokonał jednogłośną decyzją sędziów (30:27, 30:27, 30:26) Marka Diakiese (12-3, 6 KO, 1 SUB)

 

Karta wstępna

 

155 lbs: Damir Hadzović (12-4, 6 KO, 3 SUB) pokonał niejednogłośną decyzją sędziów (29:28, 29:28, 28:29) Nicka Heina (14-4-1NC, 1 KO, 4 SUB)

170 lbs: Bartosz Fabiński (14-2, 8 KO) pokonał jednogłośną decyzją sędziów (30:27, 29:28, 29:28) Emila Meeka (9-4-1-1NC, 7 KO, 1 SUB)

145 lbs: Nad Narimani (11-2, 2 SUB, 5 SUB) pokonał jednogłośną decyzją sędziów (3 x 30:27) Khalida Taha (12-2, 7 KO, 3 SUB)

205 lbs: Aleksandar Rakić (10-1, 7 KO, 1 SUB) pokonał jednogłośną decyzją sędziów (30:25, 30:24, 30:24) Justina Ledeta (9-1, 1 NC, 2 KO, 5 SUB)

 

Karta wstępna

 

135 lbs: Manny Bermudez (12-0, 1 KO, 9 SUB) pokonał przez poddanie (trójkąt nogami) w pierwszej rundzie Davey'ego Granta (10-4, 1 KO, 8 SUB) vs

205 lbs: Darko Stosić (13-1, 8 KO, 1 SUB) pokonał przez techniczny nokaut w pierwszej rundzie Jeremy'ego Kimballa (15-8, 11 KO, 1 SUB).

135 lbs: Liu Pingyuan (12-5, 4 KO, 4 SUB) pokonał jednogłośną decyzją sędziów (30-27, 29-28, 29-28) Damiana Stasiaka (10-6, 1 KO, 7 SUB)

IM, Polsat Sport
Zapis relacji
Relacja zakończona

Zapraszamy na studio do Polsatu Sport, w którym podsumowanie gali! Życzymy dobrej nocy i zapraszamy na kolejne relacje.

Smith od początku świetnie uderzał, najpierw lewe proste, potem frontkick i na końcu serie łokciami oraz pięściami, które odcieły Ruę!

Nie trwało to długo! Anthony Smith znokautował już w pierwszej rundzie Shoguna Ruę! Ależ występ Amerykanina.

Shogun Rua (25-10, 20 KO, 1 SUB) vs Anthony Smith (29-13, 15 KO, 11 SUB)

Czas na walkę wieczoru! Shogun vs Smith

Corey Anderson (11-4, 4 KO) pokonał jednogłośną decyzją sędziów (3 x 30:27) Glovera Teixeirę (27-7, 17 KO, 6 SUB)

Typ Polsatsport.pl: 30:27 Anderson

TEIXEIRA vs ANDERSON

RUNDA III

Teixeira wyraźnie nie radzi sobie z podbródkowymi. Tak przegrał w przeszłości z Anthonym Johnsonem oraz Alexandrem Gustafssonem. Teraz Anderson też wykorzystuje tę technikę. W połowie rundy Amerykanin zaatakował ładnym kolanem, po raz kolejny sprowadził rywala na ziemię, ale nie potrafił utrzymać pozycji. Pod koniec Anderson atakował backfistem, Teixeira próbował dusić, ale przed nami kolejny werdykt sędziowski.

Typ Polsatsport.pl: 10:9 Anderson

TEIXEIRA vs ANDERSON

RUNDA II

Anderson kontrolował stójkę, ale musiał uważać, bo znany z potwornie silnych ciosów Brazylijczyk mógł w każdej chwili odpalić i zakończyć pojedynek. Jeden z ciosów Amerykanina zachwiał przeciwnikiem, ale "Overtime" nie potrafił tego wykorzystać. Sprowadził do parteru, ale tam Teixeira dobrze się bronił. 38-latek był czasami bezradny wobec bardzo mobilnego przeciwnika.

Typ Polsatsport.pl: 10:9 Anderson

TEIXEIRA vs ANDERSON

RUNDA I

Teixeira wywierał presję, ale jego rywal dobrze bił na wstecznym biegu. Brazylijczyk dobrze się bronił przed obaleniami, lecz to nie dziwi, bo to zawodnik z ogromną liczbą wybronionych sprowadzeń. W końcu jednak Amerykanin po dwóch udanych ciosach przeniósł walkę do parteru. "Overtime" był szybszy, ładnie różnicował ciosy, raz bardzo ładnie trafił prawym hakiem.

Typ Polsatsport.pl: 10:9 Anderson

Początkowo Teixeira miał walczyć z Ilirem Latifim, ale ten wypadł z powodu kontuzji z karty.

Przed nami co main event gali w Hamburgu! Glover Teixeira (27-6, 17 KO, 6 SUB) vs Corey Anderson (10-4, 4 KO)

Abu Azaitar (14-1-1-1NC, 7 KO, 1 SUB) pokonał jednogłośną decyzją sędziów (30:27, 30:27, 29:28) Vitora Mirandę (12-7, 9 KO, 2 SUB)

Typ Polsatsport.pl: 29:28 Azaitar

MIRANDA vs AZAITAR

RUNDA III

Ku zdziwieniu wszystkich Azaitar sam sprowadził walkę do parteru. Tam Miranda był bardzo bliski balachy, ale uratował się Niemiec i po chwili sam złapał rywala w trójkąt nogami. Nie było jednak mowy o skończeniu, Brazylijczyk zdobył pozycję boczną, ale nie był bardzo aktywny, co zemściło się na nim, kiedy Azaitar przetoczył go na plecy.

Typ Polsatsport.pl: 10:9 Miranda

MIRANDA vs AZAITAR

RUNDA II

Azaitar znowu dobrze radził sobie w stójce, dobrze bił w korpus, ale nie potrafił obronić się przed obaleniem. Miranda był bardzo blisko zakończenia walki trójkątem. Niemiec szybko się uratował, a nawet przetoczył rywala zyskując pozycję górną. Sędzia podniósł pojedynek, ale Azaitar dobrze zszedł, rozpoczął ground and pound, przerwał mu gong.

Typ Polsatsport.pl: 10:9 Azaitar

MIRANDA vs AZAITAR

RUNDA I

Od mocnych serii ciosów zaczął walczyć Azaitar. Niemiec atakuje po linii prostej bez gardy, więc łatwo może nadziać się na kontrę. Miranda nie potrafił jednak wykorzystać luki w obronie rywala i przez pierwszą część to on inkasował uderzenia, dużo zwłaszcza na korpus. Po trzech minutach Brazylijczyk udanie sprowadził do parteru, ale tam potrafił jedynie przykleić się do przeciwnika. Inicjatywę znowu przejął Azaitar.

Typ Polsatsport.pl: 10:9 Azaitar

Vitor Miranda (12-6, 9 KO, 2 SUB) vs Abu Azaitar (13-1-1-1NC, 7 KO, 1 SUB)

Marcin Tybura (17-4, 7 KO, 6 SUB) pokonał przez jednogłośną decyzję sędziów (30:27, 30:27, 29:28) Stefana Struve'a (28-11, 8 KO, 17 SUB)

Typ Polsatsport.pl: 30:27 Tybura

TYBURA vs STRUVE

RUNDA III

Tybura nie podchodził już tak blisko rywala, miał jeszcze w pamięci kopnięcie z poprzedniej rundy. Struve ładnie trafił prawym prostym, a Polakowi trudno było pokonać różnicę zasięgu jaka dzieliła obu fighterów. Pierwsze sprowadzenie mu się nie udało, ale za drugim razem już rzucił rywalem, najpierw o siatkę, a następnie na ziemię. Tam zaczął młotkować przeciwnika, przeleżał na nim do końca i zapewne zapunktował u sędziów.

Typ Polsatsport.pl: 10:9 Tybura

TYBURA vs STRUVE

RUNDA II

Kilka ciosów w dystansie Struve\'a nie zrobiły wrażenia na Polaku, który po około 90 sekundach znowu przeniósł walkę do parteru. Sprowadzić Holendra nie było trudno. W pewnym momencie rywal Tybury łapał się palcami u nóg za siatkę, sędzia zaczął go pouczać, a ten wdał się w dyskusje z nim. Dzięki temu "Tybur" uwolnił rękę. Na ziemi Polak trafił pięknym łokciem, ale gdy wstali zanotował frontkicka, który zachwiał zawodnikiem z Uniejowa. Holender miał swoją szansę, ale Tybura świetnie przykleił się do przeciwnika nie dając mu szans na skończenie.

Typ Polsatsport.pl: 10:9 Tybura

TYBURA vs STRUVE

RUNDA I

Struve próbował zaskoczyć Polaka wysokim kopnięciem, ale czujny Tybura się obronił i szybko i łatwo obalił Holendra. Ten nie potrafił skorzystać ze swoich warunków, a "Tybur" powoli realizował swój planu. Na ziemi pracował cierpliwie, punktował ciosami w tułów, ale sędzia w pewnym momencie podniósł walkę. W stójce Polak zaskoczył kombinacją lewy-prawy. Zawodnik z Uniejowa sprowadził jeszcze raz w końcówce.

Typ Polsatsport.pl: 10:9 Tybura

Czas na pojedynek Polaka z największym zawodnikiem w historii UFC.

A w oktagonie już Marcin Tybura i Stefan Struve!

To była zapewne najlepsza walka tego wieczoru.

Danny Roberts (16-3, 7 KO, 5 SUB) pokonał niejednogłośną decyzją sędziów (29:28, 29:28, 27:30) David Zawada (16-4, 11 KO, 3 SUB)

Typ Polsatsport.pl: 29:28 Roberts

ROBERTS vs ZAWADA

RUNDA III

Świetnie zaczął Zawada, od celnych ciosów w stójce. Potem obronił się przed obaleniem i spróbował "brabo" zakończyć walkę. Ten jednak przetrwał ciężkie chwile i wykorzystał błędy "Sagata" dochodząc na górę w parterze. Roberts zaczął obijać rywala, bić zarówno w głowę oraz tułów. Zawada tylko sobie znanym sposobem wstał i zaczął bitkę w stójce. "Hot Chocolate" szybko poszedł po nogi i gong zakończył pojedynek.

Typ Polsatsport.pl: 10:9 Roberts

ROBERTS vs ZAWADA

RUNDA II

W stójce Zawada wyglądał bardzo przyzwoicie, często trafiał, czasami może nieco szaleńczo atakował bez gardy, co kończyło się kontrami Anglika. "Sagat" w końcu obalił rywala, a pochwili ładnie nim rzucił zdobywając pozycję boczną. Po próbie gilotyny ze strony mieszkańca Niemiec, Roberts przeszedł do ofensywy w parterze. Zawada pięknie wydostał się z tarapatów i znowu był z góry. W parterze wszystko szybko się zmieniało, ale to jednak Anglik wyglądał nieco lepiej.

Typ Polsatsport.pl: 10:9 Zawada

ROBERTS vs ZAWADA

RUNDA I

Obaj zaczęli od mocnych niskich kopnięć. Później Zawada zdecydował się na wysokie, ale obronił się Roberts. Anglik był bliski gilotyny, lecz reprezentant Niemiec zdołał uciec z jego uścisku. "Sagat" dobrze wyglądał, ale niespodziewanie zawodnik z Liverpoolu zdołał go obalić. "Hot Chocolate" bardzo rzadko decydował się w swojej karierze na takie rozwiązanie, teraz popłaciło i to on punktował z góry. Zawada próbował balachą zakończyć pojedynek, ale już nie zdążył.

Typ Polsatsport.pl: 10:9 Roberts

Zawada wziął tę walkę na dziewięć dni przed galą. Będzie to jego debiut w amerykańskiej organizacji.

Zawada wychodzi z polską flagą.

Za chwilę do oktagonu wyjdzie znany polskiej publiczności David Zawada. Jego rywalem będzie Danny Roberts

Nasrat Haqparast (9-2, 8 KO) pokonał jednogłośną decyzją sędziów (30:27, 30:27, 30:26) Marka Diakiese (12-3, 6 KO, 1 SUB)

Typ Polsatsport.pl: 30:27 Haqparast

HAQPARAST vs DIAKIESE

RUNDA III

Lewe oko Anglika niemal całkowicie zamknięte przez opuchliznę. Diakiese zapomniał nawet o szczęce, gdy wychodził do trzeciej rundy. Nieco bezradny Brytyjczyk poszedł po obalenie, ale Afgańczyk świetnie się wybronił, przerzucając rywala. Z twarzy Diakiese ciekła krew, a Haqparast mógł czuć się coraz pewniej. Świetna walka w wykonaniu 22-latka i pewne zwycięstwo.

Typ Polsatsport.pl: 10:9 Haqparast

HAQPARAST vs DIAKIESE

RUNDA II

Diakiese znowu na wstecznym biegu. Haqparast znowu bardzo odważnie idzie do przodu zabierając miejsce rywalowi. Anglik z czasem zaczął wykorzystywać wzrost i częściej ustawiać sobie w dystansie przeciwnika. Afgańczyk wyglądał na bardziej zmęczonego, po czym posyłał kolejną kombinację. Po jednej z takich akcji Diakiese padł, ale mądrze się obronił i uratował go gong.

Typ Polsatsport.pl: 10:9 Haqparast

HAQPARAST vs DIAKIESE

RUNDA I

Dwóch energetycznych zawodników zaczęło walkę spokojnie. Diakiese mający większy zasięg próbował kilku ciekawych kombinacji. W końcu Afgańczyk trafił kilkoma uderzeniami i sprowadził walkę do siatki. Tam zaatakował kolanami na tułów rywala. Presję wywierał 22-latek, a Anglik nie potrafił uciec od niższego przeciwnika.

Typ Polsatsport.pl: 10:9 Haqparast

Kategoria lekka: Nasrat Haqparast (8-2, 8 KO) vs Marc Diakiese (12-2, 6 KO, 1 SUB)

Karta główna (Polsat Sport od 20:00)

 

205 lbs: Shogun Rua (25-10, 20 KO, 1 SUB) vs Anthony Smith (29-13, 15 KO, 11 SUB)

205 lbs: Glover Teixeira (27-6, 17 KO, 6 SUB) vs Corey Anderson (10-4, 4 KO)

185 lbs: Vitor Miranda (12-6, 9 KO, 2 SUB) vs Abu Azaitar (13-1-1-1NC, 7 KO, 1 SUB)

265 lbs: Marcin Tybura (16-4, 7 KO, 6 SUB) vs Stefan Struve (28-10, 8 KO, 17 SUB)

170 lbs: Danny Roberts (15-3, 7 KO, 5 SUB) vs David Zawada (16-3, 11 KO, 3 SUB)

155 lbs: Nasrat Haqparast (8-2, 8 KO) vs Marc Diakiese (12-2, 6 KO, 1 SUB)

Przed nami karta główna!

Damir Hadzović (12-4, 6 KO, 3 SUB) pokonał niejednogłośną decyzją sędziów (29:28, 29:28, 28:29) Nicka Heina (14-4-1NC, 1 KO, 4 SUB)

Typ Polsatsport.pl: 30:27 Hadzovic

HEIN vs HADZOVIC

RUNDA III

Hadzovic, mimo sporej przewagi zasięgu nie do końca potrafił ją wykorzystać. W końcu po trzech minutach trafił Bośniak bardzo mocno posyłając rywala na deski. Nie potrafił jednak skończyć go w parterze. Hein był mocno rozbitym ale nie dawał za wygraną. Piętnaście minut stójkowych popisów obu panów mogło się podobać, zwłaszcza trzecia runda.

Typ Polsatsport.pl: 10:9 Hadzovic

HEIN vs HADZOVIC

RUNDA II

W dalszym ciągu najgroźniejszą bronią Bośniaka była lewa ręka, która cały czas rozbijała twarz heina. Ten w końcu po dwóch minutach ruszył do przodu, ale Hadzovic dobrze przechodził pozycję. Nieco więcej ciosów wyprowadził Niemiec, ale niewiele z nich doszło do celu. Częściej pruł w powietrze, dużo więcej miał ze swoich uderzeń jego rywal.

Typ Polsatsport.pl: 10:9 Hadzovic

HEIN vs HADZOVIC

RUNDA I

Obaj chcieli toczyć walkę w stójce, Hadzovic przeważał warunkami fizycznymi i kilka razy mocno trafił Niemca. Pod koniec rundy prawe oko Heina było lekko zaczerwienione. Lewa ręka Bośniaka robiła dużo spustoszenia na twarzy rywala.

Typ Polsatsport.pl: 10:9 Hadzovic

Ostatnia walka karty wstępnej: Nick Hein (14-3-1NC, 1 KO, 4 SUB) vs Damir Hadzović (11-4, 6 KO, 3 SUB)

Bartosz Fabiński (14-2, 8 KO) pokonał jednogłośną decyzją sędziów (30:27, 29:28, 29:28) Emila Meeka (9-4-1-1NC, 7 KO, 1 SUB)

Typ Polsatsport.pl: 30:27 Fabiński

MEEK vs FABIŃSKI

RUNDA III

W stójce Meek dominuje, zadanie więcej ciosów, ale Fabiński jest inteligentnym zawodnikiem i od razu po otrzymaniu ciosu rzuca się po nogi przeciwnika. W trzeciej rundzie polskim fanom mogło podskoczyć ciśnienie, gdyż kilka razy chwiał się Polak, a Norweg coraz częściej trafiał. Przez chwilę rywal miał nawet zapiętą gilotynę, ale Fabiński przetrwał. Kolejne obalenie i dalsza praca "Rzeźnika" przyniosły cenne punkty i zapewne zwycięstwo naszemu zawodnikowi.

Typ Polsatsport.pl: 10:9 Fabiński

MEEK vs FABIŃSKI

RUNDA II

Nie chciał w stójce toczyć tej walki Fabiński i znowu błyskawicznie rzucił rywalem. Po drodze otrzymał jednak kilka mocnych łokci. Rozcięta głowa Polaka nie robiła mu różnicy, dalej wywierał presję w parterze, nie dając nawet chwili oddechu Norwegowi. Temu udało się w końcu wstać i kilka razy ładnie trafić "Rzeźnika". Wobec obaleń warszawianina nie miał jednak nic do powiedzenia. Spokój Fabińskiego był ogromny, cały czas cierpliwie kontrolował Meeka nie dając mu wstać. W samej końcówce zdobył nawet pozycję boczną oraz dosiad. Na nic więcej nie starczyło czasu.

Typ Polsatsport.pl: 10:9 Fabiński

MEEK vs FABIŃSKI

RUNDA I

Ależ początek! Latające kolano Meeka, ale świetnie obronił się Polak i od razu obalił rywala. Zaczęło się rozbijanie Norwega, najpierw pięściami, następnie łokciami. Szybko wykluczył nogę przeciwnika. Fabiński zaczął dociskać do siatki Meeka. Plan "Rzeźnika" był dobrze realizowany, fajerwerków nie oglądaliśmy, ale Polak dobrze punktował, przez praktycznie całą rundę udało mu się trzymać na plecach przeciwnika.

Typ Polsatsport.pl: 10:9 Fabiński

974 dni nie walczył Polak!

Emil Meek (9-3-1-1NC, 7 KO, 1 SUB) vs Bartosz Fabiński (13-2, 8 KO) - waga półśrednia

Przed nami drugi dzisiejszy występ Polaka! Po prawie trzech latach do oktagonu UFC wraca Bartosz Fabiński.

Nad Narimani (11-2, 2 SUB, 5 SUB) pokonał jednogłośną decyzją sędziów (3 x 30:27) Khalida Taha (12-2, 7 KO, 3 SUB)

Typ Polsatsport.pl: 30:27 Narimani

TAHA vs NARIMANI

RUNDA III

Taha nie miał za dużo do powiedzenia przy atakach Narimaniego na jego nogi. Kolejne sprowadzenie i kolejny raz na macie wylądował Niemiec. Później Anglik znowu dociskał do siatki, w końcu przejął nawet plecy przeciwnika i świetnie kontrolował parter. Taha potrafił jednak podnieść walkę, jednak w ostatnich sekundach znowu został obalony.

Typ Polsatsport.pl: 10:9 Narimani

TAHA vs NARIMANI

RUNDA II

Anglik znowu genialnie sprowadził rywala i kontynuował mocny ground and pound. Próbował gilotyny, ale rywal wyszedł obronną ręką. Co ciekawe bardziej krwawił dominujący Narimani. Krew ciekła mu z nosa, ale nic sobie z tego nie robił i to cały czas on wywierał presję.

Typ Polsatsport.pl: 10:9 Narimani

Pierwsze słowa Stasiaka po porażce

TAHA vs NARIMANI

RUNDA I

Zaczęło się od mocnej wymiany, ale Narimani szybko zepchnął młodszego rywala do siatki i starał się go wymęczać dociskaniem. Anglik cały czas wywierał presję, szukał sprowadzenia walki do parteru, jednak nie udało mu się to do końca. Taha wstał i zadał bardzo ładny cios łokciem. W stójce obaj byli aktywni, w końcu Narimani zmienił płaszczyznę obalając reprezentanta Niemiec. Tam atakował łokciami i punktował  

Typ Polsatsport.pl: 10:9 Narimani

A przed nami kolejny pojedynek: Khalid Taha (12-1, 7 KO, 3 SUB) vs Nad Narimani (10-2, 2 SUB, 5 SUB)

Mała ciekawostka: Trójkąt Manny'ego Bermudeza był trzecim najszybszym w historii UFC.

Aleksandar Rakić (10-1, 7 KO, 1 SUB) pokonał jednogłośną decyzją sędziów (30:25, 30:24, 30:24) Justina Ledeta (9-1, 1 NC, 2 KO, 5 SUB)

Typ Polsatsport.pl: 30:26

LEDET vs RAKIC

RUNDA III

Krótki sierpowy niemal od razu powalił Ledeta na deski i znowu mieliśmy ten sam obraz walki, co w poprzednich rundach. Rakic zdobywał przewagę i coraz to lepszą pozycję, a bezradny Amerykanin mógł się tylko bronić. Przewaga była ogromna, Przewaga ciosów to ponad 200!

Typ Polsatsport.pl: 10:9 Rakic

LEDET vs RAKIC

RUNDA II

Austriak bardzo dobrze kopał na nogi rywala. Ładnie również uderzał, nie dość, że lepszy był w parterze to i w stójce dominował. W końcu po jednym z kopnięć Ledet padł, a Rakic mógł znowu zdobywać przewagę na macie. Amerykanin był bezradny, kolejne ciosy spadały na jego głowę. Przewaga uderzeń była ogromna, w drugiej rundzie wynosiła około 150!

Typ Polsatsport.pl: 10:8 Rakic

LEDET vs RAKIC

RUNDA I

Rakic od początku bardzo aktywny, po chwili udało mu się obalić rywala. Austriak przyciskał Ledeta do siatki, świetnie pracując w tej płaszczyźnie. Wydawało się, że grapplersko słabszy będzie Rakic, ale ku zdziwieniu to on dominował. Mieszkaniec Wiednia dominował do końca rundy, nie dając odetchnąć Amerykaninowi. Kilka ciosów pięściami i łokciami doszło do głowy rywala.

Typ Polsatsport.pl: 10:9 Rakic

Przed nami kolejny pojedynek Justin Ledet (9-0-1NC, 2 KO, 5 SUB) vs Aleksandar Rakić (9-1, 7 KO, 1 SUB)

Wracamy do Hamburga i na antenę Polsatu Sport!

Koniec trzeciej walki. Manny Bermudez (12-0, 1 KO, 9 SUB) pokonał przez poddanie (trójkąt nogami) w pierwszej rundzie Davey'ego Granta (10-4, 1 KO, 8 SUB) vs

Zobaczcie, co o walce Stasiaka powiedzieli eksperci w studiu.

W międzyczasie Darko Stosić (13-1, 8 KO, 1 SUB) pokonał przez techniczny nokaut w pierwszej rundzie Jeremy'ego Kimballa (15-8, 11 KO, 1 SUB).

Przed nami jeszcze dwóch Polaków, bartosz Fabiński oraz Marcin Tybura oraz znany publiczności nad Wisłą David Zawada.

Zobaczmy jeszcze kartę walk gali

Czas na nasze studio w Polsacie Sport! Goścmi Macieja Turskiego są Jan Błachowicz, Salim Touahri oraz Filip Bątkowski.

Liu Pingyuan (12-5, 4 KO, 4 SUB) pokonał jednogłośną decyzją sędziów Damiana Stasiaka (10-6, 1 KO, 7 SUB)

Typ Polsatsport.pl 29-28 Liu

STASIAK VS LIU

RUNDA III

Stasiak zaczął od szybkiego sprowadzenia, ale Chińczyk po chwili zdobył pozycję górną i kilka mocniejszych ciosów doszło do głowy Polaka. Walka była wyrównana, w stójce lepszy był Liu, ale w parterze większa aktywność "Webstera". Po trzech minutach bardzo mocne uderzenia znalazły drogę do twarzy naszego reprezentanta. Chińczyk był wyraźnie lepiej przygotowany kondycyjnie.

Typ Polsatsport.pl 10:9 Liu

STASIAK VS LIU

RUNDA II

Znowu Liu zaczął od mocnych ciosów, ale świetnie unikał ich Polak. W końcu  Chińczyk pięknym backfistem trafił Stasiaka. Ten nieco zszokowany szybko poszedł po nogi, ale nie udało mu się zdobyć pozycji dominującej. Łodzianin za wszelką cenę chciał prowadzić walkę w parterze, ale czujny rywal nie dawaj się sprowadzać. Naszemu reprezentantowi zaczęło z czasem brakować sił, kilka razy uniknął gilotyny. Liu dobrze radził sobie z pleców i mimo, że Polak był z góry, to rundy nie można zapisać na jego korzyść.

Typ Polsatsport.pl 10:9 Liu

STASIAK VS LIU

RUNDA I

Chińczyk agresywny od początku, wyłapał kopnięcie Stasiaka. Po chwili po ładnym ciosie Polak znalazł się na deskach, ale szybko wstał. Po dwóch minutach naszemu reprezentantowi udało się sprowadzić rywala do parteru. Tam Liu próbował kimury, lecz bezskutecznie. Polak był z góry, jednak nieco pasywnie atakował. Pod koniec wisiał na przeciwniku, próbował duszenia, ale gong przerwał rundę.

Typ Polsatsport.pl 10:9 Stasiak

Zaczynamy!

Liu już w oktagonie, wychodzi Stasiak.

Chińczyk wygrał siedem ostatnich walk, sześć z nich kończył w pierwszej rundzie.

Stasiak wraca do oktagonu po prawie roku nieobecności. Ostatnio przegrał z Brianem Kelleherem. Dla Liu będzie to debiut w UFC.

Galę rozpocznie walka Damiana Stasiaka z Liu Pingyuan. Obaj sparowali swego czasu w jednym gymie, więc trochę o sobie wiedzą.

Witamy i zapraszamy na relację z gali UFC Fight Night w Hamburgu! Dziś w oktagonie zobaczymy m.in. Damiana Stasiaka, Bartosza Fabińskiego, Marcina Tyburę czy też Shoguna Ruę.

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze