Pierwsza para w KSW? "Mam nadzieję, że nie"

Sporty walki

Marcin Wrzosek (13-4, 5 KO, 3 SUB) już od kilku lat jest czynnym zawodnikiem mieszanych sztuk walki. Teraz do gry wchodzi jego partnerka życiowa Anita Bekus (0-0), która zadebiutuje w zawodowym MMA. Pytanie zatem, czy czeka nas pierwsze para w KSW?

Igor Marczak: Czy kontuzja już wyleczona?

 

Marcin Wrzosek: Jeszcze nie do końca, mam na razie zakaz trenowania od mojego fizjoterapeuty. Oczywiście go nie słucham, od jakiegoś czasu już trenuję. Na razie tylko technika, powoli jakieś poruszanie. Nie mogłem wytrzymać w domu nie robiąc nic.

 

Zamierzasz wrócić w tym roku?

 

Jeszcze w tym roku na pewno mnie zobaczycie.

 

W czołówce kategorii piórkowej coraz więcej zawodników. Jak ocenisz ten ścisk w tej dywizji?

 

Zawsze powtarzam, że według mnie to najsilniejsza kategoria w KSW. Jest wielu zawodników i żaden nie jest kelnerem.

 

Twoja partnerka, Anita Bekus zaczyna przygodę z MMA. Trenuje już od dłuższego czasu. Większa presja na Tobie w związku z tym?

 

Oglądałem jej amatorskie walki i większego stresu nie przeżyłem nigdy. Nie chce jej rozpraszać czymkolwiek. Przygotowuje się bardzo mocno, trenuje dopiero dwa lata, ale chłonie wszystko jak gąbka. Ma bardzo mocną przeciwniczkę.

 

Pomagasz jej trochę w przygotowaniach?

 

Pomagam jej pod względem technicznym. Jej ciężko jest się pogodzić z tym, że jestem jej autorytetem. Czerpie z moich podpowiedzi dużo. Jest jedną z głównych sparingpartnerech Karoliny Kowalkiewicz i od niej wiele się uczy.

 

Może czeka nas pierwszy duet w KSW?

 

Mam nadzieję, że nie. Myślę, że pójdzie do UFC, bo tam dużo łatwiej jest się przebić kobiecie do czołówki niż mężczyznom. Byłbym bardzo zadowolony, gdyby ze mną walczyła w KSW, to świetna organizacja, ale wiem, że stać ją na UFC.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

Igor Marczak, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze