Gdańska drużyna wygrała to spotkanie 1:0, ale reprezentantowi Polski zdecydowanie puściły nerwy w samej końcówce, kiedy to w brutalny sposób zaatakował od tyłu Arvydasa Novikovasa. Za to zagranie Peszko otrzymał czerwoną kartkę, ale można było spodziewać się większych sankcji.

 

Komisja Ligi postanowiła ukarać byłego piłkarza m.in. Lecha Poznań zawieszeniem na trzy miesiące oraz karą finansową w wysokości trzydziestu tysięcy złotych. Sam zainteresowany na łamach mediów społecznościowych wyraża ubolewanie nad swoim zachowaniem.

 

- Frustracja, którą przeżywałem po fatalnych Mistrzostwach Świata oraz krytyka jaka na mnie spadła przez ostanie tygodnie, wpłynęły na mnie bardziej niż myślałem. Chciałem szybko wrócić do gry w Lechii, a okazało się, że nie jestem gotowy emocjonalnie. Niektórzy odbiorą to jako zwykły wpis, jednak bardzo przeżywam to co zrobiłem. W szczególności chciałbym przeprosić Arvydas Novikovasa, całą Jagiellonię Białystok i całą Lechię Gdańsk oraz wszystkich, których zawiodłem. Teraz przyjdą konsekwencje, których nie potrzebowałem, ale obiecuję sobie i moim kibicom, że wrócę i pokażę moje dobre cechy na boisku i poza nim. Będę pracował nad sobą, żeby takie sytuacje nigdy się nie powtórzyły! – napisał Peszko.

 

Do decyzji Komisji Ligi odniósł się także Tomasz Hajto, który uważa że kara jest zbyt wygórowana.