Z Hasim w Legii wiązało się wielkie nadzieje, jednak Albańczyk na ławce trenerskiej zespołu z Warszawy spędził zaledwie 18 spotkań z kiepskim bilansem (5 zwycięstw, 6 remisów, 7 porażek). Pod jego wodzą Legia historycznie awansowała do Ligi Mistrzów, jednak 46-latek niedługo później został wyrzucony z klubu.
 
Dość sensacyjnie Hasi szybko znalazł angaż w jeszcze większym klubie, a więc Olympiakosie Pireus. Obowiązki trenera pełnił jednak stosunkowo krótko - pracę stracił zaraz po awansie z zespołem do Champions League.
 
Po dziesięciu miesiącach przerwy od piłki nożnej, Albańczyk wraca do gry. Mimo spekulacji o powrocie do Belgii (jego kariera rozkwitła za sterami Anderlechtu), obejmie on dość egzotyczne Al-Raed, a więc zespół z Arabii Saudyjskiej. W sezonie zespół zajął odległe trzynaste miejsce i o miejsce w tamtejszej elicie musiał się bić w barażach.