W środę po południu Legia Warszawa poinformowała o zwolnieniu Deana Klafuricia z funkcji szkoleniowca. "Informujemy, że klub podjął dziś decyzję, w wyniku której Dean Klafurić przestał pełnić obowiązki trenera pierwszej drużyny Legii Warszawa. Obecnie trwają rozmowy dotyczące zatrudnienia nowego szkoleniowca, które powinny zostać zakończone w ciągu dwóch tygodni. Do tego czasu obowiązki pierwszego trenera przejmie Aleksandar Vuković przy wsparciu obecnego sztabu" - napisano w oficjalnym komunikacie klubu.

 

Już od kilku tygodni w kuluarach przy Łazienkowskiej 3 mówiło się o tym, że stery nieuchronnie przejmie Nawałka. Łukasz Wiśniowski, dziennikarz oficjalnego kanału PZPN "Łączy nas piłka", napisał nawet na swoim profilu twitterowym, że "na Łazienkowskiej nie dyskutuje się o tym, czy były selekcjoner zostanie trenerem "Wojskowych", tylko kiedy to nastąpi".

 

Już po kompromitacji mistrza Polski w pierwszym, przegranym 0:2 meczu ze Spartakiem Trnawa swój komentarz na temat Nawałki w Legii wyraził dziennikarz Polsatu Sport Przemysław Iwańczyk. "Im więcej czytam, że Nawałka w Legii jest pewny, tym większe mam wątpliwości, że tak się stanie. Im szybciej miałaby zostać podjęta ta decyzja, tym większe ryzyko, że w pośpiechu, bez pełnego przygotowania, taka operacja się nie powiedzie. Jest przecież jasne, że w randze byłego selekcjonera, który osiągnął ćwierćfinał mistrzostw Europy, to Nawałka będzie dyktował warunki. Niemałe pod względem finansowym, jak wieść piłkarska niesie, a do tego będzie chciał dokonać na wejściu kolejnej personalnej rewolucji" - napisał Iwańczyk w felietonie z 28 lipca.

 

Po porażce w dwumeczu ze Spartakiem i zwolnieniu Klafuricia, w mediach ponownie odżył temat Nawałki. Jak informuje "Przegląd Sportowy" były selekcjoner, który przebywa aktualnie na wakacjach na Rodos, był w środę w kontakcie z włodarzami Legii, ale zdecydował się odmówić posady trenera. "Nawałka wolałby przepracować okres przygotowawczy, mieć czas na poukładanie po swojemu drużyny. Teraz to niemożliwe. Na razie woli łapać oddech i czekać na inne propozycje, a te nieśmiało się pojawiają przez różnych pośredników" - napisał dziennikarz "Przeglądu Sportowego" Tomasz Włodarczyk.

 

Według informacji gazety, w grze o posadę jest na ten moment dwóch zagranicznych szkoleniowców. Czy któryś z nich poprowadzi już drużynę w kolejnych meczach w europejskich pucharach? Teraz legionistów czeka rywalizacja w 3. rundzie eliminacji LE. Wcześniej warszawianie zmierzą się jeszcze w lidze z Lechią Gdańsk.