Triumfatorzy Ligi Mistrzów byli tego lata łączeni z wieloma wielkimi nazwiskami, wśród których znajdowali się między innymi Robert Lewandowski, Eden Hazard czy Kylian Mbappe, jednak stanowisko Królewskich po sprzedaży Ronaldo było jasne: nie kupujemy żadnej supergwiazdy i wierzymy w obecną kadrę.
 
Real nie rozpoczął jednak sezonu w imponującym stylu, przegrywając walkę o Superpuchar Europy z Atletico Madryt 2:4. To był pierwszy sygnał ostrzegawczy, a media napędzają Real do przeprowadzenia wielkiego transferu przed końcem okienka. Dziennik "AS" domaga się wręcz transferu Mbappe na okładce, a z pomocą Królewskim ma w tym wypadku przyjść UEFA i jej Finansowe Fair Play.
 
Prezes La Liga Javier Tebas długo dochodził prawidłowości w przeprowadzeniu przez PSG transferów Neymara i Mbappe. Ubiegłego lata za Brazylijczyka zapłacono 222 miliony euro, zaś młody francuski mistrz świata został wypożyczony z opcją wykupu za 180 mln. Okazuje się, że ta "bramka", którą ominięto FFP może ostatecznie oznaczać dla PSG kłopoty. Po wznowieniu śledztwa UEFA może uznać, że PSG złamało zasady i ukarać mistrzów Francji limitem wynagrodzenia, gigantyczną karą finansową lub nawet wykluczeniem z Ligi Mistrzów.
 
Na taką ewentualność ma być gotowy Real, który w Mbappe widziałby długofalowego następcę Ronaldo.