Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik i Krzysztof Piątek – czy w ataku mamy kłopot bogactwa? Na kogo postawi w meczu z Włochami trener Jerzy Brzęczek? Czy bać się Mario Ballotellego. Kto poda piłkę do "Lewego" i spółki? Wichniarek potrafi mówić barwnie, nie boi się "sprzedać" kontrowersyjnej tezy. W rozmowie z Iwanowem kilka takich tez padło.

 

- Trener Jerzy Brzęczek na pewno nie ma bólu głowy, jeśli chodzi o atak. Ma do dyspozycji trzech świetnych napastników. Robert Lewandowski po tym, jak przestał gadać, a znów zaczął grać w piłkę, to gra bardzo dobrze. Znów jest w swojej wyśmienitej formie - wypalił na początku rozmowy "Wichniar".

 

- Milik i Piątek powinni dostać po 45 minut od trenera Brzęczka – stwierdził napastnik, ale zaraz dodał, że od początku raczej powinna wyjść para Lewandowski-Milik, nawet jeśli mistrzostwa świata im nie wyszły.

 

- Trzeba im dać kolejną szansę. Bo to przecież nie tylko Lewandowski i Milik zawiedli w Rosji. Cała reprezentacja zawiodła. Ja bym wrócił pamięcią do tych wspaniałych momentów, które ta kadra miała. Pamiętajmy, że do tego słynnego, wygranego meczu z Niemcami , Robert nie do końca radził sobie z ciężarem psychicznym, jaki na nim spoczywał. W momencie gdy Milik zdobył bramkę i okazało się, że mamy dwóch piłkarzy, którzy mogą zdobywać gole, Lewandowski zaczął grać inaczej, na luzie. Oni się rozumieją. A że nie wyszło im na mistrzostwach świata, dziś wiemy, że to nie do końca była ich wina - stwierdził ekspert Polsatu Sport.

 

Dlaczego nie była to ich wina? Dlaczego wybór napastników to nie jest największy problem trener Brzęczka? Kto w obronie obok Glika?

 

Wszystkie odpowiedzi na te pytania w załączonym materiale wideo.