Marcin Lepa: Jak podróż, jak czujesz się na bułgarskiej ziemi?

 

Artur Szalpuk: Czuję się dobrze, choć jestem krótko. Podróż w miarę okej, mimo że spędziliśmy w niej z 11 godzin. Czas na trening i w środę pierwszy mecz.

 

Mamy fajną ścieżkę, dwa, trzy spotkania, aby nabrać właściwego rytmu. Spotkania Włochów i Bułgarów pokazały, że ważne będzie każde zwycięstwo.

 

Każdy mecz jest ważny, bo wyniki zabieramy do drugiej rundy. Skupiamy się jednak tylko na pierwszym meczu z Kubą.

 

Taki turniej to pewnie coś o czym marzyłeś?

 

Dokładnie, to jedno z marzeń móc tutaj zagrać. Jestem podekscytowany i cieszę się, że w końcu zaczynają się mistrzostwa.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.