Magiera: Awans do szóstki będzie znakomitym wynikiem

Siatkówka

Reprezentacja Polski nieoczekiwanie przegrała w piątek z Argentyną po zaciętym pięciosetowym boju w drugiej rundzie siatkarskich mistrzostw świata. - Jestem w szoku do tej pory. Siatkówka jest sportem, w którym nie ma kompromisów. Albo się wygrywa, albo się przegrywa. Od samej porażki gorsze jest to, jak zachowywała się drużyna. Można przegrać mecz, to jest sport - powiedział Marek Magiera.

Wielu przyczyny porażki upatruje w nieobecności Michała Kubiaka. Kapitan reprezentacji Polski zmaga się z przeziębieniem i dostał dzień wolnego od trenera Vitala Heynena.

 

- Kubiak jest nie tylko sportowym, ale i mentalnym liderem zespołu. Nawet jego obecność na hali inaczej wpłynęłaby na naszą drużynę. Najbardziej zawiodła gra w ataku - ocenił.

 

Porażka mocno skomplikowała drogę Polaków do najlepszej szóstki turnieju. Po przegranej Francji z Serbią wydawało się, że to "Trójkolorowi" są poza turniejem, a strata puntów Biało-Czerwonych tchnęła w nich nowe nadzieje.

 

- Teraz stoimy pod ścianą, bo wczorajsze zwycięstwo za trzy punkty otworzyłoby nam drogę do szóstki na oścież. Teraz uchyliliśmy drzwi Francuzom, którzy jeszcze wczoraj byli poza turniejem. Oni mają cztery punkty straty do nas, a po dzisiejszym meczu może zostać im tylko jeden - skomentował Magiera.

 

Podobnie przebiegały mistrzostwa świata w 2014 roku, które przecież tak dobrze zakończyły się dla naszej drużyny. Polacy w pierwszym spotkaniu drugiej rundy przegrali ze Stanami Zjednoczonymi, lecz później zanotowali serię zwycięstw, która dała złoty medal tej prestiżowej imprezy. - To był potężny dzwon ostrzegawczy, który wlał wszystkim do głowy, że trzeba wziąć się w garść i robić swoje - powiedział.

 

W trakcie turnieju podobne problemy miał Michał Winiarski.- Myślę, że Kubiak zaryzykuje na wzór Winiarskiego, który mimo poważnej kontuzji zdecydował się na zastrzyki, blokady i zagrał w kolejnym spotkaniu. Myślę, że Michał zrobi tak samo i będzie liderem naszego zespołu tak, jak do tej pory - dodał.

 

Cztery lata temu nikt nie spodziewał się, że Polacy zdobędą tytuł mistrzów świata. W tym roku również nie są faworytami turnieju. Magiera stwierdził, że miejsce w finałowej szóstce będzie dużym sukcesem. Na zwycięzców wytypował reprezentację Brazylii.

 

- Awans Polaków do szóstki byłby znakomitym wynikiem, jak na ten etap, w którym jest nasza reprezentacja. To nie jest ta sama drużyna, co cztery lata temu. Budowa drużyny z przyjściem Vitala Heynena rozpoczęła się od nowa.

 

Cała rozmowa z Markiem Magierą w załączonym materiale wideo.

CM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze