Awans reprezentacji polskich siatkarzy do półfinału mistrzostw świata wprawił komentatorów i dziennikarzy Polsatu Sport w euforię! Łukasz Kadziewicz i Jerzy Mielewski postanowili zachować się honorowo i każdy z nich spełnił złożoną wcześniej obietnicę. Pierwszy z panów rozciągnął się na podłodze w efektownym szpagacie, natomiast drugi wykonał dziesięć pełnych pompek! Zapraszamy do obejrzenia fragmentu najnowszego odcinka "Prawdy Siatki".

 

Jerzy Mielewski: Dziś możemy powiedzieć, że zbudował się - a właściwie cały czas buduje - fajny zespół, który udowodnił, że nawet bez Wilfredo Leona stać nas na wywalczenie świetnego wyniku na mistrzostwach świata. Wiele osób wiązało swoje nadzieje raczej z następnym sezonem, a tymczasem okazało się, że stać nas na dobrą grę już teraz. Mówiło się również o tym, że w reprezentacji Polski może nie być dla Leona partnerów do gry, ale wygląda na to, że to "otoczenie" jest i ma się bardzo dobrze. Ci chłopcy już są wielcy, co potwierdzili w pierwszym secie meczu z Włochami. Do tego doszła oprawa tego spotkania, z trzynastoma tysiącami kibiców na trybunach...

 

Wojciech Drzyzga: Ten turniej jest chyba drugim, obok mistrzostw świata 2014 w Polsce, najpiękniejszym wydarzeniem siatkarskim z jakim się zetknąłem.

 

Marcin Lepa: Podobnie było również w Lille, gdy Francuzi odśpiewali "Marsyliankę" czy podczas meczów Brazylii na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro.

 

Jerzy Mielewski: Pochwalę się teraz, że mam nagranie wykonane dwie minuty przed meczem, na którym Wojciech Drzyzga i Tomasz Swędrowski śpiewają "Volare". Niebawem zmontuje coś z tego i wrzucę na "Prawdę Siatki". To może być hit! Zostawmy jednak kulisy i skupmy się na ocenie polskich siatkarzy za mecz z Włochami. Bartosz Kurek?

 

Marcin Lepa: Dla mnie 2/8... (śmiech)

 

Wojciech Drzyzga: Miało być miło, a zrobiło się średnio...

 

Marcin Lepa: Mówiąc na poważnie, to Bartek po raz kolejny zagrał dzisiaj bezbłędnie. Dwa najważniejsze momenty pierwszego seta meczu z Włochami, to moim zdaniem asy Kurka, a później pojedynczy blok na Zaytsevie przy stanie 23:14. W tym momencie, jak mawia Wojciech Drzyzga, zostało na parkiecie sześć niebieskich koszulek...

 

Jerzy Mielewski: Trzeba jednak przyznać, że w kolejnym meczu faworytem będą jednak Amerykanie, którzy skaczą tak, jak Michael Jordan w latach swojej świetności...

 

Wojciech Drzyzga: Podobno najsłabsi amerykańscy rezerwowi robią 90 pompek w trakcie meczu.

 

Jerzy Mielewski: Ja nie mogę ryzykować porwania swoich "marynareczek slim"!

 

Marcin Lepa: Zostawcie Jurka! On w poniedziałek wraca na W-F do szkoły podstawowej. Plecaczek, trampeczki, strój na zmianę i bardzo proszę...

 

W załączonym materiale wideo fragmenty ostatniego programu z cyklu  "Prawda Siatki".

 

Cały odcinek dostępny TUTAJ.