Prawnik gwiazdy Juventusu, Peter Christiansen twierdzi, że "niewinność Cristiano zostanie udowodniona". Zapewnia też, że tym razem nie dojdzie do żadnej "dodatkowej ugody", na mocy której sam zainteresowany miałby zapłacić powódce jakiekolwiek odszkodowanie lub rekompensatę. Do takiej sytuacji doszło w 2010 roku, gdy Ronaldo posłuchał sugestii swoich doradców z Realu Madryt i zapłacił 375 tysięcy euro oskarżających go o gwałt kobiecie. W ten sposób chciał uniknąć medialnego szumu, dokładnie takiego jaki ma miejsce teraz.

 

- Nie wolno nam powtórzyć tych samych błędów z przeszłości. Ci, którzy są niewinni powinni wierzyć w sprawiedliwość w sądzie, zamiast iść na jakiekolwiek ugody - oznajmił Christiansen.

 

Kolejnym krokiem Ronaldo oraz jego prawników będzie złożenie dokumentów, które mają udowodnić, że Mayorgi dopuściła się manipulacji.  Ponadto Christiansen chce przesłuchać ludzi, którzy spędzili z Portugalczykiem feralny wieczór w 2009 roku w Las Vegas, a także tych, którzy brali udział w transferze ówczesnego 24-latka z Manchesteru United to Realu Madryt.

 

Zdaniem dziennikarzy portalu tuttosport.com,  piłkarzowi nie grozi ekstradycja do Stanów Zjednoczonych. Ronaldo miał zgodzić się na współpracę z policją, jego przesłuchanie będzie miało formę wideokonferencji. CR7 chce opowiedzieć śledczym swoją wersję wydarzeń.

 

Prawnik Ronaldo, który bronił m.in. Mike'a Tysona czy Andre Agassiego, liczy na to, że Amerykanie przychylą się do tej propozycji doceniając postawę piłkarza.

 

Co ciekawe, murem za Ronaldo stoi spora grupa pań, które uważają, że CR7 padł kozłem ofiarnym całej sytuacji. W mediach społecznościowych powstała specjalna kampania #justicacr7, która zebrała już ponad 50 tysięcy polubień na Instagramie.

 

- To bardzo trudna sytuacja, ponieważ dotyczy ona prywatnej sfery życia. Nie wiemy co się wydarzyło, a tym jedynym, który ma coś naprawdę do stracenia jest Cristiano - przyznała Wanda Nara. Żona i agentka Mauro Icardiego ma sporo podejrzeń wobec rzekomej ofiary, czyli Kathryn Mayorgi. - Jeżeli doświadczasz takiej sytuacji, masz prawo skierować sprawę do sądu, ale to nie jest temat, z którym biegniesz do mediów i dzielisz się nim przed kamerami - zaznaczyła na portalu Tuttosport.

 

W podobnym tonie wypowiada się znana fanka Juventusu, aktorka Laura Chiatti.

 

- To ciekawe, że dopiero po 10 latach te dziewczyny przypomniały sobie, że były przez niego molestowane. Mogę jedynie powiedzieć, że to mnie śmieszy bardziej niż niejeden dowcip. Uważam, że ktoś taki jak Cristiano Ronaldo, który jest profesjonalistą i świetnym facetem, nie musi kogokolwiek molestować. Nawet wręcz przeciwnie... - rzekła.