Magiera na poniedziałek: Typowanie na ekranie

Siatkówka
Magiera na poniedziałek: Typowanie na ekranie
fot. Prawda Siatki

Od tego poniedziałku, co tydzień, Marek Magiera - komentator Polsatu Sport, a także od lat najlepszy w kraju siatkarski spiker, znany ze wszystkich największych imprez volleya, będzie specjalnie dla czytelników Polsatsport.pl podsumowywał wydarzenia w PlusLidze i wokół niej. W pierwszym odcinku zajął się oceną... samego siebie.

W piątek miałem przyjemność wystąpić w programie Prawda Siatki. Wspólnie z moimi redakcyjnymi kolegami - Jerzym Mielewskim i Marcinem Lepą - próbowaliśmy wytypować rozstrzygnięcia 5. kolejki spotkań PlusLigi. Zabawa przednia, ale jej wyniki, czy raczej nasza skuteczność prognoz... różna.

 

W piątek Indykpol AZS Olsztyn przegrał u siebie z ZAKS-ą Kędzierzyn Koźle 1:3. Wynik udało mi się trafić. 

 

W sobotę mieliśmy trzy mecze. W hicie kolejki - jak go w Prawdzie Siatki nazwaliśmy - Jastrzębski Węgiel pokonał PGE Skrę Bełchatów 3:1. Tutaj mój strzał nawet nie trafił w tarczę, bo postawiłem na zwycięstwo Skry i to w stosunku 3:0. Wydaje mi się, że kluczem do zwycięstwa siatkarzy z Jastrzębia była długa wymiana w trzecim secie przy stanie 22:22. Akcję wygrali gospodarze i tym samym przejęli kontrolę nad setem, a później całym meczem.

 

W Rzeszowie Asseco Resovia podejmowała MKS Będzin. Spotkanie rozstrzygnęło się w dwóch setach. Wynik udało mi się trafić, ale zwycięzcy już nie. Efekt nowej miotły nie zadziałał i zespół „Gianiego” Cretu doznał piątej porażki w sezonie. Tak fatalnego startu Resovii chyba nikt się nie spodziewał. Sytuacja jest trudna, bo sezon dopiero się zaczął, a rzeszowianie do lidera tracą aż 14 punktów. W fazie zasadniczej, to strata raczej już nie do odrobienia. Tutaj pamiętajmy, że uciekają też inni, a do pociągu pędzącego po medale i zaszczyty załapie się tylko sześć ekip.

 

Ostatni sobotni mecz rozegrany został w Lubinie. Cuprum uległo Stoczni Szczecin 0:3. Wynik trafiony. Tytuł MVP powędrował w ręce Łukasza Żygadły, który w żaden sposób nie wygląda na prawie 40-latka.


W niedzielę obejrzeliśmy dwa spotkania. Cerrad Czarni Radom wygrali na trudnym terenie w Zawierciu z Aluronem Virtu Wartą 3:0, choć słowo wygrali śmiało można zamienić słowem rozbili. To był teatr jednego aktora, albo raczej drużyny aktorów. Osobiście spodziewałem się bardziej wyrównanego meczu, dlatego postawiłem na Czarnych, ale też i na to, że mecz rozstrzygnie się po tie-breaku. Wszyscy gracze Czarnych zaprezentowali się znakomicie, a najlepiej spośród nich rosyjski atakujący Maksim Żigałow, który jak najbardziej zasłużenie zgarnął tytuł MVP.

 

Na koniec kolejki, w Sopocie, Trefl Gdańsk pokonał Chemika Bydgoszcz 3:1. Taki wynik też typowałem przed tym meczem. Tutaj zwracam uwagę na bardzo dobrą zmianę, którą dał rozgrywający Trefla Michał Kozłowski. Na przestrzeni kilku dni jego wejście na boisko odmieniło losy Trefla. W środę w Elblągu pojawił się na boisku w starciu z Olsztynem przy prowadzeniu gości 2:0. Gdańszczanie wygrali ostatecznie mecz 3:2. W meczu z Chemikiem „Kozi” wszedł na boisko przy stanie 0:1 w meczu.
Spotkanie Onico Warszawa z GKS Katowice zostało przełożone na 3 grudnia.


A zabawę w typowanie polecam wszystkim. Ciekawe doświadczenie i czasami można się delikatnie... zdziwić.

Marek Magiera, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze