– Celem mojego wyjazdu do Turcji był powrót do Europy, do poważnej siatkówki. Z taką nadzieją tu przyjeżdżałem. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Jeśli chodzi o samą siatkówkę, to zupełnie nie żałuję tego wyjazdu. To był wartościowy czas dla mnie, jako trenera. Natomiast to, co się działo wokół, nie zbliżyło mnie do poważnej siatkówki. Wręcz przeciwnie – po trzech miesiącach pobytu w turcji jestem trochę zniechęcony – przyznał Sordyl.

 

– Sytuacja była dynamiczna, ponieważ przez trzy miesiące my walczyliśmy bardzo mocno, jeśli chodzi o naszą ambicję, nasz charakter i to jak pracowaliśmy. Strona organizacyjna była niestety bardzo marna. Wszystko potoczyło się szybko i w ciągu dwóch, trzech dni okazało się, że klub pod względem finansowym nie jest przygotowany do tego, by prowadzić profesjonalny zespół w pierwszej lidze – przyznał szkoleniowiec.

 

Jakie są najbliższe plany Sordyla?

 

– Czas na wyjazd. Dziś myślę o tym, aby odpocząć, zresetować umysł i rozpocząć przygotowania do kolejnego wyzwania, mam nadzieję, że jeszcze w tym sezonie – dodał trener.

 

Sordyl (rocznik 1969) trenerem tureckiego Jeopark Kula Belediyespor został w lipcu. Jako zawodnik grał przez wiele sezonów w reprezentacji (145 występów w latach 1989–95). Karierę szkoleniową rozpoczął w 2006 roku w AZS Olsztyn, najpierw w roli drugiego trenera, następnie jako pierwszy szkoleniowiec (2008–10). Później pracował w Rumunii (Remat Zalau), prowadził również reprezentację tego kraju, był też trenerem katarskiego Al-Ahly (2013–17). W marcu został trenerem reprezentacji Polski juniorów, z którą zajął szóste miejsce na ME U–20 w Belgii i Holandii.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.