W premierowej odsłonie, po wyrównanym początku (8:8), przewagę zaczęli budować siatkarze z Gdańska. Zadanie ułatwiły im błędy własne rywali, zarówno w ataku, jak i w polu zagrywki (aż dziesięć w całym secie). W końcówce gospodarze tracili do rywali już pięć oczek (15:20) i choć stać ich było jeszcze na zryw (19:21), decydujące akcje padły łupem gdańszczan (21:25).

 

Początek drugiej partii to nadal dobra gra Trefla i problemy bełchatowian (7:10). Gospodarze szybko jednak odrobili straty i obie ekipy rozpoczęły wyrównaną rywalizację (13:13, 20:20), którą zwieńczyła zacięta gra na przewagi. W niej sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, obie drużyny miały w górze piłki na skończenie seta. Gdańszczanie w kluczowych momentach mylili się jednak w polu zagrywki, co w końcu wykorzystali gospodarze. Najpierw Artur Szalpuk przedarł się przez blok, a po chwili Ruben Schott zaatakował po skosie w aut, co (po 40. minutach gry) oznaczało koniec tej odsłony (35:33).

 

Trzecią odsłonę lepiej rozpoczęli bełchatowianie (5:2). Przyjezdni dotrzymywali gospodarzom kroku do stanu 12:11, później dobre zagrywki Mariusza Wlazłego znów pozwoliły powiększyć przewagę (15:11). W dalszej części seta rywale nie byli już w stanie zatrzymać rozpędzonych siatkarzy PGE Skry. Karol Kłos atakiem ze środka wywalczył piłkę setową (24:17), a zepsuta zagrywka rywali zamknęła tę część meczu (25:19).

 

W czwartym secie, po początkowej przewadze gospodarzy, gdańszczanie odrobili straty (12:12). Kilka minut później, przy zagrywkach Kłosa PGE Skra znów wyraźnie prowadziła (18:14), ale i tę stratę udało się przyjezdnym odrobić (19:19). Seta zakończyła rywalizacja na przewagi, znów pomyślna dla gospodarzy. Skuteczny blok bełchatowian po ataku Nikoli Mijailovicia zakończył to spotkanie (26:24).

 

Trener Roberto Piazza nie mógł w tym meczu skorzystać z usług środkowego Jakuba Kochanowskiego. Najwięcej punktów: Mariusz Wlazły (20), Karol Kłos (15), Artur Szalpuk (15), Milad Ebadipur (14), David Fiel Rodriguez (10) – PGE Skra; Maciej Muzaj (22), Ruben Schott (13), Nikola Mijailović (11), Piotr Nowakowski (11) – Trefl. MVP: Karol Kłos.

 

W drugim spotkaniu tej grupy Berlin Recycling Volleys zmierzy się w czwartek z belgijskim Greenyard Maaseik. Kolejne spotkanie PGE Skra rozegra na wyjeździe z Greenyard (18 grudnia), a Trefl u siebie z BRV (19 grudnia).

 

PGE Skra Bełchatów – Trefl Gdańsk 3:1 (21:25, 35:33, 25:19, 26:24)

 

PGE Skra: Grzegorz Łomacz, Mariusz Wlazły, Karol Kłos, David Fiel Rodriguez, Artur Szalpuk, Milad Ebadipour – Kacper Piechocki (libero) oraz Renee Teppan, Kamil Droszyński, Piotr Orczyk, Robert Milczarek.
Trefl: Marcin Janusz, Patryk Niemiec, Nikola Mijailovic, Maciej Muzaj, Piotr Nowakowski, Ruben Schott – Maciej Olenderek (libero) oraz Szymon Jakubiszak, Miłosz Hebda.