UFC 231: Ortega wydał oświadczenie po krwawej wojnie. "Byłem gotowy umrzeć"

Sporty walki
UFC 231: Ortega wydał oświadczenie po krwawej wojnie. "Byłem gotowy umrzeć"
fot. Polsat Sport

Brian Ortega (14-1-1NC, 3 KO, 7 SUB) w nocy z soboty na niedzielę przegrał pierwszą walkę w karierze. Po czterech rundach krwawej wojny lekarz nie pozwolił mu dokończyć pojedynku z Maksem Hollowayem (20-3, 10 KO, 2 SUB). - Jeszcze wrócę - napisał na Instagramie.

Starcie o pas kategorii piórkowej było reklamowane jako największa walka w historii tej dywizji - przynajmniej od czasu Jose Aldo i Conora McGregora. Ortega miał na koncie aż sześć zwycięstw przed czasem, podczas gdy Holloway legitymował się serią dwunastu wygranych z rzędu! Trudno było o lepsze zestawienie.

 

Od początku był to jednak teatr jednego aktora. Holloway był szybszy, lepiej poruszał się na nogach i konsekwentnie rozbijał przeciwnika w stójce. Ortega nie miał nawet chwili na obmyślenie najlepszej strategii, by sprowadzić walkę do parteru. W swoim królestwie mógłby rozdawać karty, ale świetna defensywa zapaśnicza mistrza nie dała mu nawet szansy na spróbowanie.

 

Ortega miał swój moment w trzeciej rundzie, kiedy Holloway poczuł jego ciosy. Nie udało mu się jednak wykorzystać tej okazji. Kolejne minuty to ponowna dominacja mistrza. Po czwartej rundzie, kiedy pretendent nie widział już na jedno oko, do akcji wkroczył lekarz i nie pozwolił mu na kontynuację pojedynku.

 

- Lekarz przerwał walkę i się z tym zgadzam. Miałem złamany nos i kciuki, ale byłem gotowy tam umrzeć. To była noc Maksa. Jeszcze wrócę. Dziękuje wszystkim, którzy zawsze we mnie wierzyli i wspierali - napisał.

 

Pokonany przyjął w tej walce aż 290 znaczących ciosów, co jest rekordem największej organizacji MMA na świecie.

 

 

jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze