Z ogłoszeniem czołowej dziesiątki tegorocznego rankingu "The Guardian" czeka do piątku, wcześniej opublikowano nazwiska piłkarzy, którzy zajęli miejsca od jedenastego do setnego. Niestety, jest wśród nich Robert Lewandowski, dla którego z pewnością rok 2018 nie był najlepszym w karierze. Jednak dopiero 30. miejsce kapitana reprezentacji Polski i najlepszego strzelca strzelca Ligi Mistrzów oraz Bayernu Monachium jest dużym zaskoczeniem.

 

W porównaniu z poprzednimi rankingami "Guardiana" Polak zanotował potężny spadek. Przed rokiem i dwa lata temu polski napastnik zajmował siódme miejsce, w 2015 roku był piąty. Teraz wrócił na miejsce, jakie w notowaniu angielskiego magazynu zajął cztery lata temu. 

 

- Lewandowski miał znaczącego wpływu na grę Bayernu w półfinałach Ligi Mistrzów, w których przegrał rywalizację z Realem Madryt. Gdyby w tych meczach grał lepiej, być może zostałby piłkarzem Los Merengues. Do transferu nie doszło, a Polak miał "ciche" mistrzostwa świata z reprezentacją. Pozostaje jednak groźnym strzelcem w starzejącej się drużynie Bayernu - uzasadnia Andy Brassell z "Guardiana".

 

Polskim kibicom może się to wydawać trochę naciągane. Owszem, Lewandowski z reprezentacja wielkich rzeczy nie dokonał, ale jego indywidualne osiągnięcia są imponujące. Został mistrzem Niemiec, trzeci raz został królem strzelców Bundesligi, w tym sezonie Ligi Mistrzów strzelił już osiem goli w sześciu meczach. Tego trudni nie docenić.

 

Oczywiście w rankingu Polaka wyprzedzają piłkarze nieprzypadkowi. Na 26. miejscu plasuje się Paulo Dybala z Juventusu, Roberto Firmino z Liverpoolu jest 23., a Edinson Cavani z Paris Saint-Germain 21. Poza czołową dziesiątką są także inne wielkie gwiazdy - Luis Suarez z Barcelony (14. miejsce) oraz Neymar z PSG (na 11. pozycji).

 

"The Guardian" sporządza swój ranking po głosowaniu 225 ekspertów z 69 krajów. Ci "znawcy" to w większości byli wybitni piłkarze, m.in. Argentyńczyk Mario Alberto Kempes, Brazylijczyk Zico czy portugalczyk Nuno Gomes. Głosują także trenerzy i dziennikarze.

 

Na początku grudnia "The Guardian" ogłosił listę najlepszych piłkarek świata. Wśród nich znalazła się reprezentantka Polski Ewa Pajor. Zawodniczka VfL Wolfsburg zajęła 27. miejsce. Zwyciężyła klubowa koleżanka Polki, Dunka Pernille Harder.