Jak poinformowała w piątek rzeczniczka katowickiej prokuratury prok. Marta Zawada-Dybek, Jakub M. został oskarżony m.in. o posłużenie się sfałszowaną gwarancją bankową i sfałszowanymi listami intencyjnymi od potencjalnych sponsorów.

 

Kolejnych 13 zarzutów dotyczy oszustwa lub usiłowania oszustwa, dokonanych na szkodę banków, firm telefonii komórkowej i firm leasingowych. W tym zakresie oskarżenie obejmuje również drugą osobę.

 

O zakończeniu tego śledztwa informowała też w piątek śląska policja, której wydział do walki z przestępczością gospodarczą zajmował się sprawą. Według komunikatu policji 30-letni wówczas Jakub M. został zatrzymany w marcu 2017 r. w śledztwie w sprawie oszustwa na szkodę jednej z firm przy nabyciu akcji klubu sportowego Wisła Kraków w czerwcu i lipcu 2016 r.

 

„Podejrzany przedłożył sfałszowaną gwarancję bankową, mającą zabezpieczyć przyszłe raty płatności, oraz listy intencyjne od potencjalnych sponsorów, którzy mieli z kolei zapewnić dalsze funkcjonowanie klubu sportowego. Tym sposobem sprawca naraził ówczesnego właściciela klubu na straty sięgające 4,7 mln zł” - podała policja.

 

Z informacji z prokuratury wynika, że po zatrzymaniu wiosną ub. roku Jakub M. usłyszał zarzuty posłużenia się sfałszowanymi dokumentami i oszustwa na szkodę krakowskiego klubu. Następnie śledztwo rozszerzono o czyny polegające na wyłudzeniach mienia lub usiłowania wyłudzenia mienia na szkodę wielu podmiotów gospodarczych. W tym zakresie Jakub M. miał wspólnika - zatrzymanego w listopadzie ub. roku 36-letnim Przemysława Z.

 

Obaj zostali oskarżeni o posługiwanie się sfałszowanymi dokumentami bądź składanie nieprawdziwych oświadczeń potwierdzających zatrudnienie i wysokość dochodów - i oszukanie w ten sposób bądź usiłowanie oszustwa wielu banków, operatorów telefonii komórkowej i towarzystw leasingowych.

 

Podejrzani mieli wyłudzić towary i pieniądze na łączną kwotę 330 tys. zł. Podobną kwotę mieli próbować wyłudzić. Śledczy odzyskali 13 z 15 wyłudzonych telefonów i laptop - warte łącznie 65 tys. zł. Wszystkie przestępstwa zarzucane podejrzanym są zagrożone karą do 10 lat więzienia.

 

Oskarżeni przyznali się częściowo do zarzucanych im czynów: Jakub M. przyznał się do posłużenia się sfałszowaną gwarancją i sfałszowanymi listami intencyjnymi. Wobec niego jest stosowane poręczenie majątkowe w wysokości 35 tys. zł. Akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Katowicach