Obie ekipy zmierzyły się w finale poprzedniego sezonu PlusLigi. Wówczas zdecydowanie lepsi byli siatkarze PGE Skry, którzy wygrali 3:0 w Bełchatowie i 3:1 w Kędzierzynie-Koźlu. Na początku obecnego sezonu zdecydowanie lepiej prezentuje się jednak ekipa ZAKSY.

 

Podopieczni trenera Andrei Gardiniego w lidze nie ponieśli jeszcze porażki. Wygrali dwanaście spotkań (a jeśli dodamy anulowany mecz ze Stocznią Szczecin to nawet trzynaście), stracili w tych meczach ledwie jeden punkt (3:2 z Asseco Resovią na Podporomiu) i z dorobkiem 35 oczek (sety 36–7) zdecydowanie przewodzą w tabeli PlusLigi.

 

Bełchatowianie pierwszej części sezonu nie mogą zaliczyć do udanych. W jedenastu meczach odnieśli sześć zwycięstw, a w ostatnim spotkaniu przegrali w Katowicach z GKS 0:3. Do tego doszedł fatalny występ w Lidze Mistrzów – 0:3 przeciwko Greenyard Maaseik. Czy  ekipa PGE Skry zdoła przełamać się w meczu z niepokonaną ZAKSĄ?

 

– W sobotę mamy mecz mistrza Polski z wicemistrzem i wiadomo, że to obrońcy tytułu będą faworytem, tym bardziej że gramy u nich. Mam nadzieję, że po tym ostatnim meczu przed świętami będziemy cieszyć się na koniec roku ze zwycięstwa – powiedział przed spotkaniem środkowy ZAKSY Łukasz Wiśniewski.

 

Relacja na żywo z meczu PGE Skra Bełchatów – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle na Polsatsport.pl od godziny 14.45.