Zdecydowanie największym wygranym 2018 roku jest mistrz kategorii półciężkiej Tomasz Narkun (16-2, 3 KO, 12 SUB). I choć tytułu nie bronił, to dwukrotnie okazał się lepszy od legendy MMA w Polsce. Najpierw na KSW 42, jako pierwszy w historii organizacji pokonał Mameda Khalidova (34-6, 13 KO, 17 SUB), a następnie na KSW 46 wysłał olsztynianina na zasłużoną emeryturę.

 

Narkun musi szybko wracać do swojej kategorii wagowej. Na pretendenta do mistrzowskiego tytułu, po dwóch efektownych wygranych wyrósł Wagner Prado (15-3-1NC, 14 KO). Brazylijczyk dwukrotnie przed czasem zakończył swoje walki - z Chrisem Fieldsem i Łukaszem Parobcem.

 

Do historii przeszedł również Mateusz Gamrot (15-0, 4 KO, 4 SUB). I nie chodzi wcale o pierwsze rozcięcia na jego twarzy, których nabawił się podczas zwycięskiego pojedynku z Grzegorzem Szulakowskim (9-3, 2 KO, 5 SUB). Na KSW 46, po zwycięstwie nad Kleberem Koike Erbstem (24-5-1, 2 KO, 20 SUB), opuszczał klatkę jako pierwszy w historii z dwoma pasami mistrzowskimi - piórkowej i lekkiej.

 

Dla "Gamera" lista potencjalnych rywali wydaje się być coraz krótsza. Czy godnym przeciwnikiem może być fenomenalny Salahdine Parnasse (12-0, 1 KO, 4 SUB)? Francuz ma na swoim koncie wygrane z dwoma byłymi mistrzami - Arturem Sowińskim (19-10-2 NC, 6 KO, 7 SUB) i Marcinem Wrzoskiem (13-5, 5 KO, 3 SUB). Ale czy nadszedł już na pewno czas, aby zapolować na podwójnego czempiona?

 

O pas nie musi się martwić natomiast Roberto Soldić (15-3, 13 KO, 1 SUB). "Chorwacki Robocop" najpierw zaliczył upadek w walce z Dricusem Du Plessisem (12-2, 4 KO, 8 SUB) na KSW 43, ale później zrewanżował się Afrykanerowi i odzyskał tytuł na KSW 45. Na ostatnim wydarzeniu w tym roku wygrał natomiast ze zdecydowanie słabszym Viniciusem Bohrerem (16-7, 2 KO, 13 SUB).

 

Dwoma efektownymi nokautami popisał się w ostatnim czasie Krystian Kaszubowski (7-0, 2 KO, 1 SUB). 24-latek błyskawicznie rozprawił się z Christopherem Henze oraz Michałem Michalskim i już zarzucił sieci na Soldicia. Ciekawe, co na to właściciele organizacji i czy w ich oczach reprezentant Mighty Bulls Gdynia zasłużył na mistrzowską szansę?

 

Na uwagę zasługuje również "łowca wątróbek", czyli Scott Askham (17-4, 11 KO, 2 SUB). Anglik chirurgiczną precyzją i siłą konia powykręcał wnętrzności Michała Materli (27-6, 9 KO, 12 SUB) oraz Marcina Wójcika (11-6, 4 KO, 5 SUB). Askham jest na ostatniej prostej do walki o pas kategorii średniej. Na jego drodze znalazł się ponownie niezmordowany Materla, powracający do rywalizacji o najwyższe cele  po wygranych z Martinem Zawadą (28-15, 18 KO, 5 SUB) i Damianem Janikowskim (3-1, 3 KO).

 

Sporo namieszał w polskiej organizacji również Philip De Fries (16-6-1NC, 2 KO, 12 SUB). Po zwycięstwie nad Michałem Andryszakiem (20-7, 13 KO, 6 SUB) oraz Karolem Bedorfem (15-4, 5 KO, 4 SUB) stał się siłą numer "1" w królewskiej kategorii KSW. Rok 2019 już za pasem, a temperatura szybko zaczyna się podnosić. Kogo nie rozgrzeje hitowa konfrontacja Mariusza Pudzianowskiego (12-6, 5 KO, 2 SUB) z Szymonem Kołeckim (6-1, 6 KO), która odbędzie się już na najbliższej, marcowej gali KSW 47?

 

W załączonym materiale wideo podsumowanie wydarzeń KSW w 2018 roku.